Niemiecka prasa: spór o małżeństwa homoseksualne | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 04.03.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: spór o małżeństwa homoseksualne

Niemiecka prasa komentuje spór o przywileje podatkowe i prawo do adopcji dla par homoseksualnych oraz zapowiedź szefa MSW Hansa-Petera Friedricha, że Niemcy nie otworzą granic dla Rumunów i Bułgarów.

„Mannheimer Morgen” komentuje decyzję Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie rozszerzenia praw par homoseksualnych do adopcji dzieci oraz wypowiedzi krytyków:

„Decyzje rozszerzające prawa związków jednopłciowych nie są ani nieżyciowe, ani też nie są odzwierciedleniem arogancji politycznej. Zarzuty można postawić też ich krytykom: po pierwsze kilku konserwatywnych polityków widocznie mentalnie nie dojrzało do XXI wieku. Dlatego – to po drugie - CDU/CSU tak długo chowały się za plecami sędziów Trybunału Konstytucyjnego”.

„Nürnberger Nachrichten“ reprezentuje bardziej tradycyjne stanowisko i zachęca do publicznej debaty::

„Wątpliwości co do rozszerzenia praw par homoseksualnych należy potraktować poważnie. W tym przypadku chodzi nie tylko o prawo wspólnego rozliczenia podatku w zeznaniu rocznym małżonków, lecz generalnie o instytucję małżeństwa, o życie rodzinne z dziećmi. Rzecznicy prawa naturalnego wychodzą z założenia, że wzrastanie z matką i ojcem jest korzystniejsze dla rozwoju osobowości i tożsamości dziecka. Dlatego pośpiech w tej sprawie jest rzeczywiście złym doradcą. A debata etyczna na tematy trudne jeszcze nikomu nie zaszkodziła”.

„Märkische Oderzeitung“ z Frankfurtu nad Odrą komentuje wypowiedź szefa MSW, który sprzeciwia się przyjęciu Bułgarii i Rumunii do Strefy Schengen:

„Kto przyklaskuje ministrowi spraw wewnętrznych, który nie chce otworzyć granic, ten powinien zastanowić się nad tym, jak dalej potoczy się rozwój UE. Jeśli w przyszłości swoboda poruszania się ma być tylko przywilejem bogatych i urodziwych, to niejeden obywatel Niemiec, któremu obecnie jeszcze dobrze się powodzi, może już wkrótce nie dostąpić tego przywileju”.

„Westdeutsche Zeitung” z Düsseldorfu na ten sam temat:

„Bułgaria i Rumunia pokazały, że w kwestii zwalczania korupcji i innych przestępstw nie osiągnęły standardów europejskich. To jedyny powód słusznego sprzeciwu Friedricha. Jednakże powinien on dokładnie wytłumaczyć, co nim powoduje i odeprzeć tępy prawicowy aplauz. Ponieważ zdanie Friedricha podziela dwie trzecie Niemców, nie musi on tubalnym głosem nikogo przekonywać i może o tym mówić w rzeczowy sposób. Nie wolno mu generalizować i rzucać podejrzenia, lecz informować, że 80 proc. ludzi, którzy w latach 2008-2010 napłynęli do Niemiec z obydwu krajów, płacą podatki i świadczenia socjalne.

Swoim wetem Friedrich nie rozwiąże podstawowego problemu Unii Europejskiej, która rozwija się za szybko, przez co pogłębiają się różnice w poziomie dobrobytu. W przeszłości popełniono dużo błędów. UE może z obecnych doświadczeń jedynie wyciągnąć nauki, a przyjmując nowe kraje zwracać baczną uwagę na to, czy dojrzały one do członkostwa we Wspólnocie”.

Barbara Cöllen

red. odp.: Iwona D. Metzner

Reklama