Niemiecka prasa: pustki na ukraińskich stadionach | Echa polskie | DW | 26.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: pustki na ukraińskich stadionach

Niemieckie gazety zastanawiają się nad przyczynami "pustostanów" na trybunach w czasie meczów rozgrywanych na Ukrainie.

Süddeutsche Zeitung pisze w artykule pt. „Spokój na tanich miejscach” o braku kibiców na ukraińskich stadionach. Gazeta donosi o niezliczonych wejściówkach, które osoby prywatne próbowały odsprzedać m.in. przed ćwierćfinałowym meczem Hiszpania – Francja. „Na pojedynek, który interesuje wielu kibiców, a w Niemczech zobaczy 13,54 milionów widzów, można było jeszcze na krótko przed meczem dostać tysiące biletów”. SZ opisuje, że na Ukrainie takie bilety można przy odrobinie szczęścia zdobyć za jedną dziesiątą ceny.

„Odpowiedzialni za te mistrzostwa mają najwyraźniej problem z wypełnieniem stadionów”, pisze dziennik Sueddeutsche Zeitung. Gazeta pyta, skąd się biorą wolne miejsca i nie chce się zadowolić tłumaczeniem UEFA, że „przed każdym meczem część kibiców rezygnuje z ich oglądania”. Dziennik przypomina, że „delegowani UEFA mieli wiele biletów”, bo 20 procent jest zarezerwowanych dla sponsorów, funkcjonariuszey innych przedstawicieli „piłkarskiej rodziny”. Gazeta jest jednak zdania, że pustki na stadionach spowodowane są również przez inne czynniki, jak „źle rozbudowana infrastruktura, astronomiczne ceny pokoi hotelowych, niektóre doniesienia o przestępczości – to wszystko odstraszyło kibiców” .

Zdaniem gazety Ukraina jest jeszcze daleko od spełnienia oczekiwań, że na ME przyjedzie ponad milion turystów. Dziennik spostrzega, że nawet miejsca zarezerwowane dla różnych narodowych organizacji piłkarskich pozostają wolne i dodaje, że bilety na mecze są dla zwykłych kibiców za drogie. Dalej SZ porównuje ceny biletów i zarobki na Ukrainie, z czego wynika, że średni zarobek wynosi miesięcznie obecnie mniej więcej tyle, co dobry bilet, czyli ok. 250 euro.

Oszczędni Niemcy, tania Polska

Dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung zamieszcza artykuł pt. „Niemcy żyją oszczędniej niż większość sąsiadów” o warunkach i kosztach utrzymania w Europie. Także Die Welt zamieszcza takie porównanie danych Federalnegu Urzędu Statystycznego. Wynika z nich, że konsumenci w Niemczech mogą kupić za te same pieniędze zdecydowanie więcej towarów, niż mieszkańcy większości krajów sąsiedzkich. „W porównaniu jedynie w Polsce i na Czechach koszty utrzymania były stosunkowo niższe.”

Poza tym gazeta podaje też, że poziom cen w Niemczech jest o 3,4 procent wyższy niż średnia cen w pozostałych 26 krajach (dla porównania - we Francji o ok. 11 procent, w Austrii o 7). Najdroższym krajem Unii jest Dania, gdzie mieszkańcy muszą z reguły płacić o 42 procent więcej, niż w pozostałych państwach UE. Najtaniej jest w Bułgarii, gdzie ceny są o połowę niższe od unijnej średniej. Także w Polsce jest zdecydowanie taniej (o prawie 40 proc.).

Stosunkowo tani jest w Niemczech alkohol, papierosy oraz sprzęt elektroniczny. Poza tym nabywane nieruchomości są z reguły w lepszym stanie i o wyższym standardzie niż gdzie indziej. Die Welt pisze natomiast, że taniej niż w Polsce jest tylko w Bułgarii, Albanii oraz Macedonii.

Róża Romaniec, Berlin

Red. odp. Bartosz Dudek

Reklama