Niemiecka prasa: Przecieki TTIP niczego nie ujawniają | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 03.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Przecieki TTIP niczego nie ujawniają

Niemiecka prasa komentuje we wtorek (03.05.2016) ujawnienie przez Greenpeace fragmentów transatlantyckiego porozumienia handlowo-inwestycyjnego TTIP.

Opiniotwórczy dziennik „Die Welt” pisze:

„Oburzenie pokazuje: dyskusja na temat TTIP odeszła od rzeczowości. Kto bowiem rzuci okiem na ujawnione dokumenty, stwierdzi: nie dają żadnego powodu do skandalizowania. Dokumenty nie ujawniają żadnych wyników rokowań, tylko stanowiska stron. A w tym punkcie nie dowiadujemy się niczego nowego. Opinia publiczna musi zaakceptować, że negocjacje nie mogą być całkowicie transparentne. W przeciwnym wypadku nie byłoby najnowszego porozumienia atomowego z Iranem, tak samo jak nie byłoby umożliwiającego zjednoczenie Traktatu dwa plus cztery. Polityka nie musi z tego powodu robić się nerwowa. Także przeciwko dwustronnym umowom NATO protestowały setki tysięcy ludzi. Tak jak wówczas, także teraz polityka musi obstawać przy TTIP”.

Zdaniem stołecznej gazety „Berliner Zeitung“:

„Opublikowane teraz dokumenty TTIP ujawniają przede wszystkim dwie oczywistości: Negocjacje obydwu największych na świecie potęg gospodarczych są twarde. A najtrudniejsze punkty umowy będą rozpatrywane na końcu. Czy w 2016 dojdzie jeszcze do takiej końcowej fazy, wydaje się coraz mniej prawdopodobne. Delegacjom pozostaje już tylko kilka miesięcy do wyborów prezydenckich w USA. Pozostaje całkowicie otwarte, czy nowy amerykański rząd będzie jeszcze tak popychał TTIP do przodu”.

„Dla negocjatorów UE przeciek jest szansą poprawienia swojej pozycji w rokowaniach“ – uważa także berliński „Der Tagesspiegel“ – „Mogą zwiększyć presję na USA i jasno postawić sprawę, gdzie przebiegają granice negocjacji. To tak jak w życiu. Pertraktuje się. I jeżeli na końcu obydwie strony mogą się pogodzić z wynikiem rozmów, składa się podpisy. Jeżeli nie, daje się sobie spokój. Jasne, byłoby szkoda, gdyby pertraktacje ws. TTIP miały spełznąć na niczym. Zmarnowana zostałaby szansa ustalenia zasad nowoczesnego handlu. Jeżeli jednak zasady te miałyby tak wyglądać, że jedna strona zostanie nabrana, oznacza to, że pertraktowała źle”.

Bawarski „Augsburger Allgemeine“ konstatuje:

„Planowana umowa o wolnym handlu TTIP pokazuje, jak bardzo obywatele nie ufają polityce. Otaczanie się tajemnicą w czasach Facebooka i Twittera nie pozwoli posunąć się nawet o krok. W atmosferze sugerowania i uciszania kwitnie przede wszystkim jedno: teorie spiskowe. To jednak, co ujawnił Greenpeace, jest wszystkim, tylko nie skandalem: jak zawsze w czasie negocjacji strony reprezentują różne stanowiska, inaczej nie byłyby to negocjacje. Europejczycy ciągle jeszcze mogą zapobiec temu, by Amerykanie wcisnęli Niemcom mięso z hormonami i sądy po ich myśli. Wówczas TTIP ma jeszcze szanse”.

Opr. Elżbieta Stasik