Niemiecka prasa: Presja reform, programy oszczędnościowe, zadłużenie i bezrobocie. Ostatnie 5 lat było najcięższe w historii UE | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 24.05.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Presja reform, programy oszczędnościowe, zadłużenie i bezrobocie. Ostatnie 5 lat było najcięższe w historii UE

Sobotnie wydania gazet (24.05.14) poświęcone są nastrojom przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Stołeczna „Die Welt” pisze:

„Brytyjski filozof Bertrand Russell uskarżał się kiedyś, że ‘głupcy są tak pewni siebie, a ludzie rozsądni tak pełni wątpliwości'. Podobnie dzieje się z Unią Europejską oraz jej obywatelami: Większość zwolenników cechuje wyrozumiałość , choć niejednokrotnie również krytycyzm wobec UE, podczas gdy jej przeciwnicy są przepełnieni wściekłością. Również i tym razem większość Europejczyków nie chce z niechęci i braku zainteresowania wziąć udziału w wyborach. Kto jednak w niedzielę ominie urny wyborcze, ryzykuje, że tak pewni swego burzyciele europejskiego projektu będą w przyszłości o nim współdecydować. Przy tym obecne czasy są zbyt poważne, by móc pozwolić sobie na flirt Europy z prawicową ekstremą". .

W podobnym tonie komentarz „Mitteldeutsche Zeitung” z Halle:

„Beneficjentem każdego głosu, którego w tych wyborach zabraknie, będą partie antyeuropejskie, których celem jest zniszczenie tej wspólnoty solidarności, którą Niemcy z racji swej wielkości i siły gospodarczej w znacznej części współfinansują. Generalnie rzecz biorąc, jedność europejska oraz wolny handel wspomagają niemiecką gospodarkę i generują dobrobyt. I wreszcie, kto chciałby dzisiaj zrezygnować z bezgranicznych możliwości studiowania, pracy i podróżowania?”.

Tabloid „Bild – Zeitung” jest zdania:

„Szaleństwo regulacji i obłęd norm, marnotrawstwo środków i spekulacje rynków finansowych – to prawda, Europa może człowieka wnerwiać. Gdyby to było takie proste! Europa jest jednak czymś więcej, niż biurokratycznym potworem. Czym była? Była kontynentem wojen i konfrontacji między Wschodem i Zachodem. Czym jest? Jest filarem wolności: przemieszczania się, przepływu towarów, bezpieczeństwa i solidarności. A jak powinno być? Lepiej! Europa potrzebuje więcej wolności zamiast krępujących reguł. Potrzebujemy Europy obywateli, a nie Europy biurokratów. I leży to w naszych rękach. Mamy możliwość wyboru. Europa – powinniśmy czuć się jej warci! Bo to my jesteśmy Europą”.

„Der Tagesspiegel” z Berlina podsumowuje:

„Presja reform, programy oszczędnościowe, zadłużenie i bezrobocie. Ostatnie 5 lat było najcięższe w historii UE. Wielu ludzi jest rozczarowanych, zgoła rozgoryczonych. Do tego dochodzą nasilone uprzedzenia wobec imigrantów. Naprzeciwko niezadowolonych wyborców znajduje się najczęściej milcząca większość, która niezłomnie wierzy w Europę, w euro i Unię Europejską. I ta większość jest gotowa zrzec się dla dobra wszystkich partykularnych uprawnień suwerennych państw członkowskich. Nie jest ona zrezygnowana, lecz odrobinę rozczarowana. Ta większość zasłużyła na przedstawicieli, którzy są mocno przekonani do projektu Europa i dlatego nie unikają pełnych namiętności zmagań oraz wytrzymują najtwardszą krytykę – z dala od patosu, biurokracji i pustosłowia”.

Alexandra Jarecka

red. odp.: Iwona D. Metzner

Reklama