Niemiecka prasa: Postępująca brutalizacja społeczeństwa | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 25.04.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Postępująca brutalizacja społeczeństwa

Prasa komentuje jeden z rozdziałów najnowszego raportu o stanie przestępczości w Niemczech, który poświęcony jest naruszaniu prawa przez imigrantów.

Lokalny dziennik „Ludwigsburger Kreiszeitung“ zauważa: „Wielu uchodźców oznacza też więcej przestępczości. Zamiatanie tej prawdy pod dywan nikomu nie pomoże. Będzie jednak ksenofobią, jeżeli ktoś z góry wyciągnie z tego wniosek, że wszyscy imigranci są przestępcami. Tak zdecydowanie nie jest. Prawdą jest też: większość tych przestępstw została popełniona w schroniskach dla uchodźców – z powodu ciasnoty i braku perspektyw. Znaczy to, że pilnie musi się coś zmienić w sytuacji tych ludzi, by zapobiec przestępczości. Inny problem, który wynika ze statystyki: postępuje ogólna brutalizacja społeczeństwa. Pokazuje to także wzrost przestępstw z użyciem przemocy dokonanych przez Niemców, co odczuwa się codziennie poprzez brak szacunku w relacjach międzyludzkich”.

Zdaniem komentatora lokalnej gazety „Flensburger Tageblatt": „Podczas gdy z Bliskiego Wschodu przybywają drogą lądową wielodzietne rodziny i ludzie starsi, przeważnie młodzi z krajów maghrebu i Afrykańczycy ważą się na ryzykowną podróż przez Morze Śródziemne. Znacznie częściej popadają oni w konflikt z prawem niż uchodźcy z Syrii lub Iraku. Liczba imigrantów z Tunezji, Algierii czy Maroka już się wprawdzie zmniejszyła, ale pozostaje pytanie, jak ma się udać ich integracja. Jest ona kluczem do bardziej pokojowego społeczeństwa”.

Regionalna „Allgemeine Zeitung" (Moguncja) przestrzega: „Przedstawicielom urzędów i wymiaru sprawiedliwości może i musi być wszystko jedno, z jakiego środowiska pochodzą sprawcy. A dla ofiar przemocy o podłożu politycznym i ich rodzin czy tak czy owak nie ma różnicy, czy sprawca jest anarchistą czy neonazistą, nacjonalistycznym Turkiem czy zradykalizowanym Kurdem, zaślepionym islamistą czy «obywatelem Rzeszy». Wszyscy, każdy kryminalista, mają ze sobą jedno wspólne: brakuje im szacunku w stosunku do innych. I dawno już w walce z tym zjawiskiem, rozpoczynającym się w sieciach społecznościowych, a kończącym na zabitych na ulicy, nie pomoże grożeniem palcem”.

W lokalnym dzienniku „Stuttgarter Zeitung" czytamy natomiast: „Kto przybywa do Niemiec, by szukać tu schronienia, bo w swojej ojczyźnie żyje rzekomo w zagrożeniu lub jest prześladowany, powinien przestrzegać prawa i już na pewno nie używać przemocy. To minimum, jakiego można oczekiwać za gościnność. Ale też naiwnością byłaby wiara, że wśród uchodźców są tylko porządni ludzie; są też opryszki, raptusy i poszukiwacze przygód. Podobnie naiwne byłoby zakładanie, że uchodźcy są tak dobrze wykształceni, że większość z nich od ręki znajdzie pracę. Statystyka przestępczości pomaga dawno już rozpoczętej deziluzji – nawet w środowisku hołdującym kulturze powitania. W mniej przyjaznych kręgach będzie tylko podsycała niechęć”.

Opr. Elżbieta Stasik