Niemiecka prasa: „Polska przestała być postrzegana przez Niemcy jako problem″ | Echa polskie | DW | 24.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: „Polska przestała być postrzegana przez Niemcy jako problem"

Niemiecka prasa zamieszcza w piątek (24.08.12) podsumowanie stosunków polsko-niemieckich z perspektywy ambasadora RP w RFN Marka Prawdy oraz informuje o objęciu przez Niemca szefostwa polskiej orkiestry symfonicznej.

Marek Prawda ist Botschafter der Republik Polen in Berlin Das Bild wurde am 22. November im Polnischen Konsulat in Köln gemacht. Foto: Agnieszka Waciak / Generalkonsulat der Republik Polen in Köln

Ambasador Marek Prawda podsumowuje w rozmowie z Der Tagesspiegel stosunki polsko-niemieckie oraz rolę Polski w UE.

Polski dyplomata, kończący w tych dniach swoją misję w RFN podkreślił, że w jego opinii Polska przestała być postrzegana przez Niemcy jako problem, i że między obydwoma krajami powstał rodzaj twórczego partnerstwa podyktowanego wspólnym europejskim interesem. Ambasador zaznaczył również, że „Polska i Niemcy przestały być więźniami ich przeszłości” i stosunki obu krajów przyjęły charakter bardziej rzeczowy.

Zdaniem Marka Prawdy w przezwyciężeniu trudnej przeszłości historycznej pomogło wspólne rozwiązywanie aktualnych problemów europejskich. „To łączy bardziej niż wszelkie rytuały pojednania”- cytuje słowa dyplomaty Tagesspiegel.

Warszawa i Berlin zauważyły, że kultura stabilizacji w obu krajach jest podobna. Okazało się również, że takie rozwiązania jak kotwica budżetowa oraz kontrola i nadzór banków, zastosowane powszechnie podczas europejskiego kryzysu, są już od 1997 r. z powodzeniem praktykowane w Polsce.

Polska i Europa

Polski dyplomata podkreślił jednocześnie, że Polska wraz ze zmianą systemu politycznego wprowadziła w latach 90' twardy kurs reform, który pozwolił jej odnotować w latach 2007-2011 łączny wzrost gospodarczy w wysokości 15,7 procent PKB.

Na pytanie, jak Polska postrzega dzisiaj swoje miejsce w Unii, Marek Prawda stwierdził, że Polska podczas swej prezydencji wspierała procesy stabilizacyjne w strefie euro, chociaż sama do niej nie należy. Jednocześnie uczulała na próby ratowania strefy kosztem wspólnoty europejskiej. Ambasador dodał też, że Polska usiłuje być łącznikiem między państwami strefy euro oraz tymi, które do niej nie należą. Jednocześnie niepokoi go fakt, że w głowach europejskich polityków dochodzi już do podziału. Winne temu są nieporozumienia dotyczące rozwiązań dla zażegnania kryzysu, które powodują, że traci się z oczu przeznaczenie i treść prowadzonych debat na ten temat.

Zdaniem Marka Prawdy Polskę łączy z tym regionem wspólnota losów i Polska zamierza dawać kolejne impulsy, by ta część Europy była pozytywnie postrzegana w UE.

Na sugestię Tagesspiegel, że wzajemne zainteresowanie Polski i Niemiec było nierównomierne i że Polska bardziej garnęła się do zachodniego sąsiada niż odwrotnie, ambasador skonstatował, że wiele się zmieniło. Dzisiaj można mówić o intensywnej współpracy regionów, miast i gmin wynikającej z wzajemnych korzyści gospodarczych. Marek Prawda posłużył się jednocześnie słowami eksperta do sp. stosunków polsko-niemieckich Petera Bendera: „Interesuję się Polską, ponieważ interesuję się Niemcami”. Słowa te zdaniem polskiego dyplomaty trafnie obrazują sposób myślenia we wzajemnych stosunkach.

Niemiec pierwszym dyrygentem NOSPR

Gazeta Die Welt w artykule zatytułowanym: „Pewien Niemiec dla Polski” ("Ein Deutscher für Polen") zajmuje się niemieckim dyrygentem Alexandrem Liebreichem, który od pięciu lat dyrygował Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia (NOSPR) w Katowicach, a od września obejmie stanowisko pierwszego dyrygenta. „W ten sposób będzie pierwszym Niemcem, który od 1945 r. obejmie taką funkcję w Polsce”- pisze Die Welt.

Naturalnie, że od lat istnieją między obu krajami wszechstronne muzyczne powiązania, komentuje berlińska gazeta. W Niemczech ceni się takich polskich artystów, jak: pianistę Krystiana Zimmermana, Ewę Kupiec czy Piotra Andreszewskiego lub Rafała Blechacza, również dyrygenta Stanisława Skrowaczewskiego oraz mezzosopranistkę Ewę Podleś.

Katowice specjalne miejsce

Die Welt przypomina jednocześnie, że Narodowa Orkiestra Symfoniczna powstała w 1935 r. w Warszawie i dopiero po wojnie w 1945 r. przeniesiono ją do niezniszczonych działaniami wojennymi Katowic.

„Mimo emigracji i przesiedleń w Katowicach mieszka nadal 20 tys. osób należących do mniejszości niemieckiej" - pisze gazeta. Nie pozostaje to bez znaczenia dla niemieckiego dyrygenta, podobnie jak bliskie sąsiedztwo obozu zagłady Auschwitz. Alexander Liebreich planuje cykl koncertów, poświęconych tej Golgocie XX wieku.

„Liebreich nauczył się, jako dyrektor artystyczny umiejętnie obchodzić z tak drażliwymi tematami” – zauważa Die Welt.

„Polskie plany koncertowe niemieckiego dyrygenta wyglądają całkiem rozsądnie, bo obok Lutosławskiego, Bouleza i Mozarta przewidziana jest też Walkria, także w Polsce lubianego Wagnera”- konstatuje berlińska gazeta i dodaje, że objęcie takiego stanowiska przez Niemca jest kolejnym przykładem przejawu normalności w niemiecko-polskich kontaktach.

Alexandra Jarecka

Red.odp.: Bartosz Dudek

Reklama