Niemiecka prasa: polska biurokracja utrudnia powrót skradzionych zwłok | Echa polskie | DW | 02.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: polska biurokracja utrudnia powrót skradzionych zwłok

Berliński dziennik Tagesspiegel pisze m. in. o trudnościach w sprowadzeniu do Niemiec zwłok skradzionych przez polskich złodziei.

Tagesspiegel publikuje artykuł pt. „Skradzione zwłoki zajmują polityków”. Gazeta informuje, że sprawą transportu zwłok z samochodu, który został skradziony w Niemczech i wywieziony do Polski, zajął się sam premier Brandenburgii Matthias Platzeck. Ponieważ formalności związane z transportem powrotnym zwłok okazują się skomplikowane, miał on interweniować u polskich władz. Także minister ds. europejskich landu miał nawiązać kontakt z ministerstwem w Warszawie. Jak pisze Tagesspiegel ministerstwa obu państw chcą spróbować wspólnymi siłami jak najszybciej umożliwić powrót ciał zmarłych do kraju.

Jak wynika z artykułu, rodziny zmarłych borykają się z coraz to większą liczbą formalności. „Niemiecka policja i prokuratura potwierdziły, że urzędy w Poznaniu proszą teraz o akty zgonu wszystkich osób, które muszą być odpowiednio uwierzytelnione oraz przetłumaczone na język polski”, pisze gazeta. Wcześniej żądano zaświadczeń o przyczynach zgonu. Poza tym transport na terenie Polski musi się odbywać w szczelnie zamkniętych metalowych trumnach, tymczasem zwłoki znajdowały się w momencie kradzieży w zwykłych trumnach drewnianych, wylicza Tagesspiegel. Jak donosi berlińska gazeta, policja jest przekonana, że pochodzący z Polski złodzieje nie mieli pojęcia, że kradną samochody ze zwłokami, które czekały na transport do krematoriów. Gazeta pisze, że jeżeli krewni zmarłych zbiorą wszystkie potrzebne dokumenty, można będzie liczyć na powrót zwłok do Niemiec w drugim tygodniu listopada. Do tej pory spoczywają one w jednym z zakładów pogrzebowych w Poznaniu.

Rynek nieruchomości pod lupą

Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ) pisze o sytuacji na rynku inwestycji nieruchomości korporacyjnych i handlowych w Europie. Najgorzej obecnie rozwija się rynek we Francji. Ale i w krajach Europy środkowej i wschodniej eksperci są obecnie powściągliwi w ocenach. "W Polsce i Czechach, po pozytywnych notowaniach w pierwszych kwartałach tego roku, obserwuje się teraz słabszy rozwój" - donosi dziennik. Zdaniem FAZ Polska nie należy również do tych krajów, gdzie szybko rozwija się rynek wynajmu nieruchomości.

Także Suedddeutsche Zeitung (SZ) przygląda się rynkowi nieruchomości m.in. pod tereny przemysłowe. W artykule pt. „Nowe rynki” SZ opisuje trend budowania centrów handlowych, które powstają głównie w Azji i Ameryce Południowej. Autor zauważa, że pomimo kryzysu także w Europie sporo się obecnie dzieje. „W Europie spora część nowych inwestycji koncentruje się na Turcji, Niemczech, Polsce, Rosji i Włoszech, pisze SZ. Gazeta zauważa, że na początku roku Turcja prowadziła listę europejskich inwestycji pod centra handlowe (400 tys. m. kw.), za nią były Niemcy (165 tys. m. kw.) oraz Polska i Włochy (po 140 tys. m. kw).

Róża Romaniec

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama