Niemiecka prasa: Polityka Berlina jest odbierana w UE jako demonstracja władzy | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 23.03.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Polityka Berlina jest odbierana w UE jako demonstracja władzy

Poniedziałkowe (23.03.15) wydania niemieckich gazet komentują zaplanowane na dzisiaj spotkanie kanclerz Angeli Merkel z greckim premierem Aleksim Cipriasem.

Badische Neueste Nachrichten“ zaznacza, że „Zaproszenie Angeli Merkel jest gestem dobrej woli – niczym więcej. Koalicja z radykalnej lewicy i skrajnej prawicy w Atenach, która obecnie celowo propaguje antyniemieckie urazy, nie powinna się dziwić, jeśli w Niemczech słabnie z dnia na dzień gotowość zapewnienia Grekom wsparcia. Cipras przybrał tymczasem jednak bardziej pojednawczy ton. Możliwe, że przywódca greckiego rządu przeczuwa, że także dla niego będzie lepiej, gdy niemiecka kanclerz będzie jego partnerką – a nie wrogiem”.

Neue Osnabrücker Zeitung“ twierdzi, że „W rozmowach Ciprasa z Merkel nie będzie chodzić tylko i wyłącznie o zobowiązania do oszczędzania i wdrażanie reform. Z uwagą spotkanie to będą obserwowały także inne kraje członkowskie UE, jak kraje bałtyckie, w których poziom życia jest niższy niż w Grecji. Albo Portugalia i Hiszpania, gdzie rządy podejmują działania mające na celu zapobieżeniu kryzysu. A to znaczy: W tych dniach chodzi generalnie nie mniej ni więcej jak o przyszłość euro, a tym samym o przetrwanie całej UE”.

Schwäbische Zeitung” uważa, że „Jeśli spotkają się Angela Merkel i Aleksis Cipras, to jest szansa na nowy impet dla idei integracji europejskiej. Jest to pilna konieczność (…). Nie mamy w pierwszej kolejności do czynienia z kryzysem Niemiec i Grecji. Mamy kryzys idei integracji europejskiej. Krytycy Unii, eurosceptycy, nacjonaliści zdobywają popularność w coraz większej ilości krajów. Brytyjska Ukip napędza strachu Laubourzystom, AfD chce wejść do Bundestagu, a szefową francuskiego Front National wielu jej rodaków potrafi sobie wyobrazić jako prezydenta.

Merkel i Cipras mają możliwość opowiedzieć się wiążąco i w duchu kompromisu, solidarnie i na własną odpowiedzialność za ideą integracji europejskiej, która obejmuje więcej niż wspólna waluta. O wiele więcej”.

Mannheimer Morgen” zwraca uwagę na to, że „70 lat od zakończenia wojny niemiecko-greckie relacje są jak rozpadające się małżeństwo, w którym na samym końcu chodzi jedynie o wysokość alimentów. Instynkt polityczny podpowiedział Ciprasowi, żeby wyszukać u partnera najbardziej wrażliwe miejsce, mroczną przeszłość Niemców. On dobrze wie, że ani kanclerz ani minister finansów nie lubią być konfrontowani z tym tematem i spekuluje najwidoczniej, że ostatecznie pieniądze popłyną w stronę Grecji”.

Rhein-Zeitung” konstatuje: „Niemcy nie powinni się łudzić: Polityka zagraniczna ich rządów po zjednoczeniu i kryzysie strefy euro jest odbierana przez wiele krajów południowoeuropejskich jako demonstracja władzy. Żądania reparacyjne są świadomie stosowanymi narzędziami w rozgrywkach o władzę. Ważne jest, że Europa uwalnia się od takich gier. Co przemawiałoby przeciwko temu, aby Berlin słuszne roszczenia Greków z czasów II wojny światowej, jak chociażby zwrot kredytu udzielonego nazistom z przymusu, wpłacił na fundusz rozwoju gospodarczego i reform greckiej biurokracji? Pozwoliłoby to wreszcie zakończyć to wzajemne zliczanie win. Przysłużyłoby się to też stabilizacji euro”.

Opr. Barbara Cöllen