Niemiecka prasa: ″Państwo żyje ponad stan″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 23.10.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: "Państwo żyje ponad stan"

Komentarze o niemieckim "złotym deszczu" wpływów do kas fiskusa i rozrzutności polityków.

Maus knabbert an einem Euro. Bildquelle: BilderBox-Bildagentur GmbH

O niespodziewanie wysokich wpływach podatkowych do kasy skarbu państwa pisze Mitteldeutsche Zeitung: "Niemcy, ich gospodarka, związki zawodowe i politycy uniknęli błędów, jakie popełniono gdzie indziej. Niemcy mają klasyczne podwaliny przemysłowe. Tutaj nikt nie wierzył w to, że można się wyżywić handlując tylko produktami finansowymi. Owocuje tu także tradycyjny model partnerstwa pracodawców i pracobiorców. Pracodawcy i związki zawodowe zawsze znajdowały jakiś kompromis, znośny dla obu stron. Poza tym owoce przynoszą także powszechnie krytykowane reformy rynku pracy. Co prawda dużo ludzi zarabia niewiele, ale zarabiają dość, by płacić podatki. To sprawia, że Niemcy są tak stabilne".

Westdeutsche Allgemeine Zeitung uważa natomiast, że "Można by odnieść wrażenie, że ktoś tu dobrze gospodaruje. Ale ten pozór bardzo myli. Jesteśmy bardzo dalecy od tego, żeby nasze państwo gospodarowało tak dobrze jak gospodyni ze Szwabii, tak bardzo wychwalana przez kanclerz Merkel. Państwo żyje bowiem ponad stan. Jak to możliwe, że państwo żonglując słowami chełpi się tym, że obniża nowe zadłużenie? To przecież nic wielkiego, brać mniej kredytów, gdy rosną wpływy podatkowe. W Szwabii mówi się także: nie stać mnie, to nie wydaję - i to pomimo, że podatnicy płacą coraz więcej. Jedyna pociecha w tym, że mamy hamulec ograniczający nowe zadłużenie".

Allgemeine Zeitung Mainz pisze: "Życie na kredyt, jakie bez umiaru ordynują Niemcom politycy, oznacza zerwanie międzypokoleniowej umowy, którą zawsze cechowała solidarność. Każde dodatkowe euro obciążeń przy spłacie kredytów i odsetek zmniejsza pole manewru następnych pokoleń. Młodym ludziom doradza się gorąco, by prywatnie zabezpieczali się na przyszłość. Kiedy zrobi się wreszcie jakiś zwrot we właściwym kierunku jak nie w czasach rekordowych wpływów podatkowych? Kiedy gospodarka znów zacznie kuleć, szybko skończy się złoty deszcz".

Koelner Stadt-Anzeiger uważa, że "Niemcy absolutnie nie mają problemów z wpływami podatkowymi. Ale nawet te obfite wpływy nie są w stanie pokryć wydatków sektora publicznego. Nic też nie wskazuje na to, żeby chadecko-liberalna koalicja w roku wyborczym 2013 oparła się pokusie zrobienia elektoratowi jakichś wyborczych prezentów. Od strony ekonomicznej podarunki typu zasiłek wychowawczy czy ukłony pod adresem najlepiej zarabiających nie przynoszą żadnego efektu. Bardziej sensowne byłyby wydatki na wsparcie koniunkturalne czy redukcja zadłużenia dla odciążenia kasy skarbu państwa. Nie byłoby to zbyt popularne pociągnięcie, ale w czwartym roku trwania kryzysu mogłoby się to nawet przełożyć na sukces wyborczy".

Małgorzata Matzke

red.odp.: Bartosz Dudek

Reklama