Niemiecka prasa: orientacja seksualna nie może być nigdy powodem dyskryminacji | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 20.02.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: orientacja seksualna nie może być nigdy powodem dyskryminacji

Środowe (20.02.13) wydania gazet skupiają się głównie na werdykcie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego ws. praw przysługujących parom homoseksualnym.

Südwest Presse z Ulm pisze:

"Czym jest rodzina? Czy tylko ojciec, matka i dziecko mogą tworzyć rodzinę? Taką definicję można złożyć do lamusa. Dowodem na to są rodziny patchworkowe z dziećmi z różnych związków. (...) Wielkim krokiem na drodze do autentycznego zrównania praw stały się wczorajsze orzeczenia Federalnego Trybunału Konstytucyjnego i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Dotyczyły co prawda różnych przypadków, ale o podobnym wydźwięku mianowicie, że orientacja seksualna nie może być w żadnej sytuacji powodem dyskryminacji".

Monachijska Süddeutsche Zeitung komentuje:

"Zgadza się. Kto uważa małżeństwo za instytucję na całe życie, instytucję boskiego porządku świata, tego poglądów nie zmieni ani ustawodawca, ani też Federalny Trybunał Konstytucyjny. Nie jest to jednak koniec instytucji małżeństwa, jeśli uznaje się małżeństwo cywilne ludzi jednej płci. Tak jak zmienia się człowiek, tak zmienia się małżeństwo cywilne. Ważne jest i pozostanie to, w jaki sposób ludzie jako partnerzy przejmują za siebie nawzajem odpowiedzialność".

Stuttgarter Zeitung zauważa:

"Godne uwagi w tym werdykcie jest to w jak szybkim tempie sąd zmienił nastawienie do tradycyjnego małżeństwa i homoseksualizmu. W 1957 roku Trybunał Konstytucyjny uzasadniał drakońskie kary więzienia dla gejów. Ten sam Trybunał przez wiele dziesięcioleci cementował osobliwie uzasadnione uprzywilejowanie tradycyjnego małżeństwa. Najpóźniej od wczoraj to już nie obowiązuje. Sędziowie w Karlsruhe orzekają w myśl dewizy: co nas obchodzi zeszłoroczny śnieg".

Frankfurter Allgemeine Zeitung analizuje:

"Najpierw gwoli przypomnienia: małżeństwo jest znanym jeszcze tylko osobom starszym związkiem mężczyzny i kobiety. Jeżeli partnerstwa osób jednej płci nie mają być "dyskryminowane", a zatem zrównane w prawach, to nie można zatrzymywać się w połowie drogi. Logiczną konsekwencją jest prawo do adopcji dla osób homoseksualnych".

Koloński dziennik Kölner Stadt-Anzeiger podsumowuje:

"To, że koalicja z SPD i Zielonych poszła w 2001 roku okrężną drogą poprzez zarejestrowane związki partnerskie, było jedynie ustępstwem wobec chwiejnej wtedy akceptacji par homoseksualnych. Dziś nie ma już problemu z uzyskaniem większości w parlamencie. Po wyborach powszechnych we wrześniu tego roku, każdy rząd, bez udziału CDU, dysponowałby własną większością konieczną do przeforsowania takiego przedsięwzięcia. W wielu krajach europejskich jak Holandia, Belgia, Hiszpania, Norwegia, Szwecja, Portugalia i Dania, lesbijki i geje mogą już dawno zawierać małżeństwa. Niemcy nie miałyby zatem szans stać się pionierami w tej dziedzinie".

Iwona D. Metzner

red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama