Niemiecka prasa: Olaf Scholz jest jak rycerz na białym koniu, ratujący SPD | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 17.08.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Olaf Scholz jest jak rycerz na białym koniu, ratujący SPD

Komentatorzy prasy piszą o nieporadnych próbach wyłonienia nowego szefa SPD. Dotychczas brakowało w nich zawodników wagi ciężkiej.

Olaf Scholz (picture-alliance/dpa/Schmidt)

Olaf Scholz

„Frankenpost” z Hofu pisze: „Olaf Scholz chce zostać szefem SPD. W Urzędzie Kanclerskim słychać oddech ulgi Angeli Merkel. Minister finansów i wicekanclerz Scholz jest bowiem gwarantem kontynuacji wielkiej koalicji. Tylko z jego własnej partii będzie mu wiał ostry wiatr w oczy. Nie jest on bowiem uosobieniem tęsknoty SPD za lewicową odnową. Ale Pani Kanclerz i wielu ludzi w Niemczech ma nadzieję, że Scholz ustabilizuje rząd. Oczywiście, że nie jest pewne, czy koalicja przetrwa jesienne wybory na wschodzie Niemiec. Lecz bez takiej silnej osobowości istnieje duże prawdopodobieństwo, że koalicja rozpadłaby się jeszcze wcześniej”.

„Die Welt” przypomina, że Scholz jeszcze niedawno wymigiwał się od przewodniczenia SPD, tłumacząc się brakiem czasu. To, że teraz zgłasza swoją kandydaturę i rewiduje swoją decyzję, świadczy przede wszystkim o tym, jak poważna w jego przekonaniu jest sytuacja SPD. Udowadnia to też, że nikt inny nie ma ochoty na przejęcie kierownictwa partii”.

„Stuttgarter Zeitung” zaznacza, że „Scholz jest kompletnym zaprzeczeniem tego, co marzyło się SPD po odejściu Andrei Nahles jako nowy początek. Jego duet z Nahles okazał się być fiaskim. Ostatnio odgrywał on rolę wicekanclerza 'z ograniczoną datą przydatności', ponieważ większość jego towarzyszy ma już po dziurki w nosie reprezentowanej przez niego i wciąż bronionej wielkiej koalicji. Wobec wszystkich drugo- i trzeciorzędnych kandydatów, którzy zgłaszali się na to najważniejsze stanowiska w partii, Scholz jawi się nagle jak rycerz na białym koniu”.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” twierdzi: „przyszedł najwyższy czas na jego kandydaturę, ponieważ Scholz jest ostatnim mohikaninem w SPD, który ma jakiekolwiek pojęcie o ekonomii. Takiego pojęcia nie ma w tym gronie nikt w gabinecie rządowym, ani w centrali partyjnej, ani w klubie parlamentarnym. Bez umiejętności w tej dziedzinie, która dla niemieckiego elektoratu równoznaczna jest z rozsądkiem, pragmatyzmem i efektywnością, SPD może inscenizować jeszcze bardzo wiele nowych początków, a żaden z nich nic nie przyniesie. Scholz łączy swoją kandydaturę z jednym warunkiem: tylko, jeżeli wy będziecie chcieli. Oznacza to z drugiej strony, że 'jeżeli ja będę kandydować, to wy macie tego chcieć'. W ten sposób Scholz już rozpoczął walkę wyborczą, ponieważ wie, że cieszy się estymą w partyjnych dołach, ale funkcjonariuszy partyjnych musi dopiero mozolnie przekonać”.

„Nürnberger Zeitung” zaznacza, że „w SPD ciągle następują zwroty. (Martin) Schulz zachowywał się tak w kwestii zawarcia wielkiej koalicji, (Olaf) Scholz idzie teraz w jego ślady. Najpierw twierdził, że jednoczesne przewodzenie SPD i resortowi finansów to zbyt dużo pracy, teraz jednak gotów jest się poświęcić. Przy takiej 'strategii' SPD ludziom nie pozostaje nic innego jak z niedowierzaniem kręcić głową".

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na Facebooku! >> 

Redakcja poleca