Niemiecka prasa o zawieszeniu Blattera i Platiniego | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 22.12.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o zawieszeniu Blattera i Platiniego

Komisja etyki FIFA zawiesiła na osiem lat szefów FIFA i UEFA Seppa Blattera i Michela Platiniego. Światowy futbol potrzebuje jednak więcej, by stał się tym, czym powinien być, uważają niemieccy komentatorzy.

Zdaniem „Neue Presse“ (Hanower): „Fifa i UEFA muszą się teraz wynaleźć od nowa i to kompletnie. W innym wypadku będzie się grało na świecie w piłkę nożną już tylko dla przyjemności (czyli bez mistrzostw świata, mistrzostw Europy czy Ligii Mistrzów), co też by nie było złe. ‘Blatini’ o wiele za długo tworzyli sobie ze swoimi podejrzanymi, milionowymi interesami własny świat. Szkoda, że decyzja etyków FIFA nie była jeszcze bardziej twarda – opowiedzielibyśmy się za dożywotnim zawieszeniem. Teoretycznie jest możliwe, że Platini znowu będzie mieszał przy Mistrzostwach Europy 2024 (może w Niemczech) – jako 69-latek, czyli w najlepszym wieku działacza piłki nożnej. A i po krnąbrnym Blatterze można się spodziewać, że jako 90-latek pojawi się przy okazji mistrzostw świata 2026 (może w Korei Północnej). Jesteśmy zatem ostrzeżeni”.

„Dawno już był czas, by zrzucić z tronu tego samozwańczego futbolowego monarchę” – pisze o Blatterze „Nürnberger Zeitung“ – „Odnosi się to też do Platiniego, nawet jeżeli nie motał na taką skalę jak jego mistrz. Ale na tym sprawa się nie kończy. Międzynarodowe związki piłki nożnej (także wstrząsany skandalami Niemiecki Związek Piłkarski DFB) muszą wykorzystać szansę i zrobić porządek nie tylko personalny. Teraz kolej na reformy strukturalne i przejrzystość.”

Berliński „Der Tagesspiegel” zauważa: „Jakkolwiek brzmi to kuriozalnie, podstawową bolączką Fifa jest demokracja. Każdy kraj ma swój głos. Głos wyspiarskiego ludu ma taką samą wagę jak niemieckiego związku piłkarskiego z blisko siedmioma milionami członków. FIFA wypłaca związkom miliony, by wspierały piłkę w swoich krajach. Nie może jednak sprawdzić, czy rzeczywiście inwestują te pieniądze w stadiony, czy trafiają one do kieszeni działaczy. I tak działacze FIFA zapewniają sobie przychylność i podporządkowanie związków piłkarskich. Demokracja i korupcja idą ręka w rękę. Przełamanie tego systemu i rozdzielanie pieniędzy w inny sposób, to byłoby prawdziwym rozwiązaniem problemu”.

Równie sceptyczny jest w swoim komentarzu dziennik „Stuttgarter Zeitung“: „Ze sportowego punktu widzenia koniec Blattera może być dopiero początkiem: światowy sport wymaga radykalnych reform i całkowicie nowego początku. 26 lutego (?) wybierany będzie nowy szef FIFA. Jednym z faworytów jest szejk Salman Bin Ebrahim Al Khalifa, przeciw któremu toczy się właśnie śledztwo w sprawie naruszenia praw człowieka. Do wyborów tymczasowym szefem FIFA jest Isaa Hayatou, Kameruńczyk konfrontowany z niezliczonymi zarzutami korupcji. Jego jedyna reakcja: ‘Byłbym skorumpowany, nie byłbym w FIFA'. To nie żart”.

Opr. Elżbieta Stasik

Reklama