Niemiecka prasa o zamachu w Londynie: Czas otworzyć oczy | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 06.06.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o zamachu w Londynie: Czas otworzyć oczy

Wtorkowe (06.06.2017) wydania dzienników komentują walkę z terroryzmem po zamachu w Londynie. "Konieczne są bardziej energiczne i zdecydowane działania niż w przeszłości" - pisze FAZ.

„Die Welt" komentuje: „Po każdym zamachu terrorystycznym o podłożu islamistycznym, czy to w Nicei, Paryżu, Berlinie, Manchesterze czy Londynie, nadchodzi ostrzeżenie: tylko bez generalnych podejrzeń! Oczywiście, że nie «ten» islam jest winny, tylko instrumentalizowany politycznie, reakcyjny, skrajnie radykalny islam, który nam coraz bardziej zagraża. I ma on swoje środowisko ideologiczne, które obejmuje dziesiątki milionów ludzi. Co z buntem, tu i teraz, przyzwoitych muzułmanów? Gdzie owe «kosmopolityczne, kolorowe» Niemcy, które wychodzą na ulice gdy chodzi o skrajną prawicę? Czy to możliwe, że znaczna część społeczeństwa obywatelskiego, z tchórzostwa lub politycznej poprawności, przymyka oko na muzułmanów? Czas otworzyć oczy”.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung" uważa: „Spontanicznie przytaknie się premier May, która mówi, że tak dalej być nie może, i kiedy zapowiada ostrzejsze działania w walce z ekstremizmem. Tam, gdzie ekstremizm jest bagatelizowany i upiększany jako «legalna» polityczna opinia, (…) konieczne są bardziej energiczne i zdecydowane działania niż w przeszłości. Kiedy głoszący nienawiść islamistyczni kaznodzieje bez przeszkód radykalizują młodych mężczyzn i kobiety, nie można (…) odwracać wzroku. Do przemocy już wtedy niedaleko. Nawet w wolnych społeczeństwach nie ma miejsca dla kaznodziei siejących zniszczenie i śmierć. Kiedy nasienie zostało rzucone, jest już za późno“.

„Braunschweiger Zeitung" (Brunszwik) komentuje: „Osoby stojące za terrorem, które z Bliskiego Wschodu rozpowszechniają strach na całym świecie, prowadzą faktycznie wojnę propagandową. Od kiedy ofensywa wielkiej koalicji prowadzi do militarnych porażek tzw. Państwa Islamskiego, islamiści jeszcze częściej wkraczają z rozlewem krwi do naszych miast. Ale istnieją nie tylko «sukcesy» tych podżegaczy i morderców. Są jeszcze mądre reakcje oświeconych ludzi, prewencyjne działania organów bezpieczeństwa, które m.in. przerwały festiwal rockowy «Rock am Ring», dyscyplina 90 tys. uczestników, którzy w ciągu 30 minut opuścili teren festiwalu, a po odwołaniu alarmu cieszyli się muzyką tak bardzo znienawidzoną przez islamistów”.

Lokalny dziennik „Schwarzwälder Bote” (Oberndorf) nie ma „nic przeciwko apelom o wzajemną pomoc, nic przeciwko symbolom niezłamanej radości życia. To dobrze, że Brytyjczycy i Europejczycy nawet po podstępnym terrorze w Zielone Świątki w Londynie nie tracą głowy. Do rzeczywistości należy także to, że strach przed terrorem zagnieżdza się podstępnie w naszym życiu (…). Ryzyko zamachów jest perfidne, ale nie jesteśmy bezradni. Trzeba dalej wzmocnić siły obronne. Przez spójne działania policji i demaskowanie bezbożnej islamistycznej ideologii. Spokojnie, ale zdecydowanie".

opr. Katarzyna Domagała

Reklama