Niemiecka prasa o skupie obligacji przez EBC: ″Potrzeba ignoruje prawo″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 07.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o skupie obligacji przez EBC: "Potrzeba ignoruje prawo"

Niemiecka prasa szeroko komentuje decyzję Europejskiego Banku Centralnego (EBC) o nieograniczonym skupie obligacji zadłużonych państw strefy euro.

Ekonomiczny dziennik Handelsblatt pisze:

„Debata o demokratycznej kontroli działania ESM (Europejskiego Mechanizmu Stabilności Finansowej, przyp. red.) wywołała dawno oczekiwaną debatę o demokratycznej legitymacji EBC. Wyraźnie widać, jakie wpływy ma EBC. Są one co najmniej tak silne jak wpływy ESM, ale pozbawione demokratycznej kontroli. W dobie kryzysu pozycja Rady Europejskiego Banku Centralnego urosła do tego stopnia, że żaden z narodowych rządów i żadna unijna instytucja nie sięga jej do pięt. Uchwałą powziętą większością głosów, członkowie Rady EBC mogą w każdej chwili doprowadzać rządy do bankructwa albo je wspierać”.

Frankfurter Allgemeine Zeitung konstatuje:

"W strefie euro zniknęła już granica między polityką walutową i fiskalną. Tego nie da się ukryć nawet za tak naciąganymi argumentami jak ten, że zakup obligacji nie narusza mandatu EBC. Celem działań ratunkowych jest sfinansowanie długów państwowych krajów zadłużonych, aby zapobiec rozpadowi eurolandu. Najpierw złamano zapisany w Traktacie Europejskim zakaz wzajemnego finansowania długów, a teraz zakaz finansowania państw zapisany w statucie EBC. Potrzeba ignoruje prawo – czy to dotyczy też obywateli? Ciekawe, co powie na to Federalny Trybunał Konstytucyjny?”.

Süddeutsche Zeitung przestrzega:

„Jeśli hiszpański minister spraw zagranicznych przy okazji wizyty kanclerz Niemiec w Madrycie mówi, że tylko EBC może rozwiązać problem długu publicznego Hiszpanii, to trzeba sobie powiedzieć: miejmy nadzieję, że on rzeczywiście tak nie myśli. Hiszpański problem Hiszpania musi rozwiązać sama. Włoski problem - Włochy. Grecki problem - Grecja. Partnerzy w strefie euro powinni pomóc i to robią. Bank emisyjny może temu asystować, ale od dawna robi o wiele więcej. Jeszcze nie zapóźno, by EBC się z tego wycofał. W końcu, i o tym wie dobrze prezes banku Mario Draghi, euro nie uda się uratować działając wbrew Niemcom. EBC i inni bezwarunkowo działający ratownicy, nie powinni, w interesie wszystkich obywateli krajów członkowskich UE, prowokować ich do pójścia na barykady. A wiele do tego nie trzeba.”

Financial Times Deutschland uważa, że

„Programem skupu obligacji prezes EBC może uspokoić wielu dużych inwestorów – dystrybutorów funduszy emerytalnych, ubezpieczeń czy obligacji – którzy obawiają się utraty inwestycji w krajach dotkniętych kryzysem”.

Barbara Cöllen

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama