Niemiecka prasa o raporcie komisji Muellera: ″Gra nie jest jeszcze skończona″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 20.04.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o raporcie komisji Muellera: "Gra nie jest jeszcze skończona"

Niemieckie gazety komentują opublikowanie raportu komisji Muellera i zastanawiają się, czy Trump może teraz naprawdę odetchnąć z ulgą.

Tak wygląda opublikowany w czwartek 18 kwietnia raport komisji Muellera

Tak wygląda opublikowany w czwartek 18 kwietnia raport komisji Muellera

Zdaniem "Maerkische Oderzeitung":

"Wiara w to, że teraz cała sprawa może zostać odłożona ad acta, zakrawa na naiwność. Następstwem pracy specjalnego prokuratora Muellera są dochodzenia karne w 14 innych przypadkach. Czas pokaże, czy doprowadzą one do ujawnienia możliwych powiązań między należącymi do Trumpa firmami i Moskwą. Wydaje się jednak, że Trump ma coś do ukrycia. Dlaczego bowiem obawiał się, jak będzie wyglądał koniec jego prezydentury, gdy mianowano specjalną komisję śledczą z Muellerem na czele?".

Tego samego zdania jest "Leipziger Volkszeitung":

To oczywisty absurd, gdy Trump twierdzi teraz, że został oczyszczony ze wszystkich zarzutów. W rzeczywistości bowiem Mueller zebrał wiele dowodów potwierdzających podejmowanie przez Rosję prób mieszania się w amerykańską kampanię wyborczą oraz nawiązywanie przez nią kontaktów z osobami z najbliższego otoczenia Trumpa. Nie udało się jednak udowodnić mu spisku. Znacznie groźniejszy jest dla niego zarzut o utrudnianie śledztwa. W co najmniej dziesięciu przypadkach Trump starał się wywrzeć wpływ na prowadzone dochodzenie. (...) Z chwilą opublikowania raportu ta rosyjska afera w żadnym wypadku nie dobiegła końca".

Podobnie widzi to "Neue Osnabruecker Zeitung":

"Co prawda śledczy nie znaleźli żadnych, ważnych z punktu widzenia prawa karnego, dowodów na spisek (Trumpa, red.) z rosyjskimi instytucjami, ale prawdą jest również to, że Rosja i pomocnicy Trumpa z dużą energią zmierzali do wspólnego celu w postaci uniemożliwienia prezydentury Hillary Clinton. I chwilami znajdowali się na tej drodze bardzo blisko siebie. Poza tym raport komisji Muellera dostarcza wielu poszlak wskazujących na podejmowanie przez Trumpa prób wywierania wpływu na dochodzenie w sprawie tej rosyjskiej afery. Raport Muellera dostarcza także sporo materiału, na podstawie którego może powstać wiele nowych pytań i wiele nagłówków prasowych, co z pewnością ucieszy Partię Demokratyczną".   

"Mitteldeutsche Zeitung" z Halle stwierdza:

"Gorzka prawda jest taka, że prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się tego, czego w ciągu dwóch lat pracy nie udało się wykryć specjalnemu prokuratorowi Muellerowi i jego zespołowi. Opozycja powinna jednak oprzeć się pokusie ponownego rozgrzebywania tej sprawy. Byłoby dla niej najlepiej, gdyby Trump przegrał po prostu wybory na jesieni 2020 roku, chociażby z powodu skandalicznego łamania obowiązujących przepisów. To właśnie powinno być wtedy głównym argumentem opozycji. Ale do zmobilizowania elektoratu znacznie ważniejsze od tego jest wysunięcie przekonujących kandydatów, atrakcyjnych koncepcji politycznych i równie atrakcyjnego projektu na przyszłość dla głęboko dziś podzielonych Amerykanów".

Kropkę na i stawia dziennik "Badische Neueste Nachrichten" z Karlsruhe:

"Pełne oczyszczenie z zarzutów wygląda inaczej niż głośno to obwieścił światu Donald Trump twierdząc, że Robert Mueller przyznał mu rację we wszystkich punktach. Gdy przyjrzymy się bliżej jego raportowi, od razu zobaczymy, że Trump się myli. Z lektury raportu wyłania się bowiem zgoła inny obraz sytuacji, niż ten utrzymany w czarno-białych barwach, przedstawiony przez rządowy aparat propagandowy".

Redakcja poleca

Reklama