Niemiecka prasa o Polsce: Polska a wiersz Grassa | Echa polskie | DW | 07.04.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa o Polsce: Polska a wiersz Grassa

W dzisiejszej prasie (07.04) można m.in. dowiedzieć się, jak zareagowali Polacy na kontrowersyjny wiersz Grassa „Co musi zostać powiedziane”.

Dziennik Süddeutsche Zeitung informuje, że niemiecki reżyser Detlev Buck realizuje film na podstawie znanej powieści Daniela Kehlmanna „Die Vermessung der Welt“ (pol. Rachuba świata). Operatorem filmowym jest Polak, Sławomir Idziak, którego zdaniem Buck „za dużo eksperymentuje”. Mimo to nakręcił wszystko, czego reżyser od niego wymagał. 67-letni Sławomir Idziak jest profesjonalistą, bez którego Detlev Buck nie odważyłby się sfilmować przygód w dżungli w technologii 3D. Nie ma drugiego takiego, który wyrażałby się z większą pogardą o hollywoodzkim filmie. Idziak pracował w Polsce dla Kieślowskiego i Zanussiego, ale także za granicą przy powstawaniu filmu wojennego „BlackHawk Down“ oraz „Harry Potter i Zakon Feniksa“. Potrafi się bardzo zdenerwować z powodu marnotrawstwa pieniędzy i zniewolenia przez amerykańskie związki zawodowe. Ostatnio nakręcił on – również w technologii 3D – film o wojnie polsko-rosyjskiej z 1920 roku. Dla Bucka, z którym współpracował przy realizacji „Männerpension“, Idziak przerwał zasłużony odpoczynek emeryta i ponownie stanął za kamerą – podkreśla SZ.

Dziennik Die Welt opisuje oddźwięk kontrowersyjnego wiersza Guentera Grassa we Francji, Wielkiej Brytanii i Polsce. „Polskie media wyczerpująco przywołują wypowiedzi i reakcje nt. debaty wokół poematu Grassa w Niemczech i Izraelu. Liberalna „Gazeta Wyborcza” wyraża sympatię z krytykującymi pisarza: spór (…) naruszył wizerunek Grassa w Niemczach – w ten sposób dziennik podsumowuje debatę. Gazeta opublikowała również online tłumaczenie kontrowersyjnego wiersza. W komentarzach na forach internetowych dominują wypowiedzi krytyczne wobec Izraela. Obok wiadomości o treści „Dziękuję za Pana odwagę” znalazły się też liczne opinie typu „Czy to ten Grass, który współpracował z nazistami?” Pochodzący z Gdańska Grass jest dobrze znany i lubiany nad Wisłą, przede wszystkim za krytykę Związku Wypędzonych. Ogólnie rzecz biorąc, uchodzi za „przyjaciela Polski”.

Monika Skarżyńska

red. odp.: Andrzej Pawlak

Reklama