Niemiecka prasa o Oplu: Na rynku samochodowym nie ma miejsca dla wszystkich | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 21.04.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o Oplu: Na rynku samochodowym nie ma miejsca dla wszystkich

Związki zawodowe i rady zakładowe chcą wiedzieć, jakie plany ma francuski koncern PSA wobec zakładów Opla w Niemczech. Sobotnie (21.04.2018) wydania dzienników komentują sytuację.

Co czeka zakłady Opla w Niemczech?

Co czeka zakłady Opla w Niemczech?

„Mitteldeutsche Zeitung" z Halle pisze: „Zostanie kilka zakładów montażowych, w których pracownicy sektora niskich płac montują samochody francuskiego koncernu i na koniec przyklejają na nie logo Opla. Wszystko na to wskazuje, jeśli potraktować poważnie zapewnienia przedstawicieli pracowników odnośnie walki o uzdrtowienie firmy. Taka koncepcja może być nawet wiarygodna, ale droga Tavaresa do tego celu budzi wielkie wątpliwości. Stawia on na ulubioną metodę menedżerów. To, dokąd zmierza, utrzymuje w tajemnicy tak długo, jak to tylko możliwe. Ma to skłonić pracowników do stopniowych ustępstw. Rada pracownicza Opla i IG Metall zdemaskowały jego taktykę. Teraz miesiącami grozi zaciekła walka, w której będą tylko przegrani.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” stwierdza, że „zapowiedzi sprzed roku były upiększaniem, jeśli nie perfidnym oszustwem. Bowiem wiele silników i skrzyń biegów Opla to złom, a produkcja jest nieefektywna. Dlatego cała technologia zmieniona zostanie na francuską. Ale czy Tavares i jego ludzie są tym naprawdę zaskoczeni? Jeśli ktoś nie pamięta: Tavares to mistrz zbijania kosztów, (…) i meneger raczej pozbawiony poczucia humoru. Swego czasu powiedział: «Nie możemy bronić status quo firmy, która przynosi straty.» Zamknięcia zakładów to drastyczna konsekwencja błędnej polityki korporacyjnej. To prawda, ale pomysłem na przyszłość to jeszcze nie jest. I na pewno nie będzie nim, jeśli pracownicy i klienci utracą resztki zaufania.

„Neues Deutschland" komentuje: „Ratuj się kto może – wydaje się być dewizą wielu pracowników Opla. Szybko jeszcze pobrać odprawę, zanim przyjdzie wypowiedzenie. Początkowa ulga po przejęciu przez francuski koncern samochodowy PSA szybko ustąpiła miejsca rozczarowaniu. Teraz znów panuje niepewność i strach przed tym, co będzie. Również nowy koncern wydaje się traktować Opla przede wszystkim jako pacjenta, a nie jako kandydata do ekspansji, w którego się inwestuje. (...) Pod dachem PSA widoczna jest wewnętrzna konkurencja, tym bardziej że modele Opla, Peugeota i Citroena są do siebie bardzo podobne. Ze względu na rosnącą globalną nadwyżkę w produkcji samochodów nie ma miejsca dla wszystkich. A to, że PSA nie zaczyna cięć od Francji, nie powinno nikogo dziwić.”

Z kolei dziennik „Westdeutsche Allgemeine Zeitung” dowiedział się, że latem tego roku Opel zaproponuje swoim dealerom nowe umowy, po tym jak wypowiedział obecne warunki współpracy. Szef Opla na Niemcy Juergen Keller zapowiedział jednak, że „nie będzie żadnych negocjacji”, a jedynie „rozmowy” z dealerami marki. W całych Niemczech Opel ma 385 przedstawicieli handlowych.

 

Redakcja poleca

Reklama