Niemiecka prasa o „obywatelach Rzeszy”: obserwować i karać | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 25.07.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o „obywatelach Rzeszy”: obserwować i karać

Regionalne dzienniki komentują najnowszy raport niemieckich służb. Wynika z niego, że wzrosła liczba prawicowych i lewicowych ekstremistów.

Broń obawateli Rzeszy - zabezpieczona po jednej z obław

Broń "obawateli Rzeszy" - zabezpieczona po jednej z obław

„Mannheimer Morgen" zwraca szczególną uwagę na fenomen „obywateli Rzeszy". „Państwo musi być tutaj o wiele bardziej konsekwentne niż do tej pory. Poza tym konieczne jest, by w końcu przyznawanie pozwolenia na broń poprzedzane było standardowo zasięgnięciem informacji w Federalnym Urzędzie Ochrony Konstytucji. Jeśli niebezpieczeństwu chce się naprawdę zapobiegać, nie ma innego środka”.

„Rheinpfalz" z Ludwigshafen pisze o „obywatelach Rzeszy”: „To nie są nieszkodliwi dziwacy marzący o dawnych czasach. Nad tym, że nie chcą płacić podatków czy mandatów, pytają urzędników o ich legitymację i w inny sposób nie akceptują rzeczywistości, można by jeszcze jakoś zapanować. Ale zapanować nad reakcyjnymi wściekłymi obywatelami, gotowymi wymusić swoje irracjonalne wyobrażenia także przy użyciu broni, to duże wyzwanie. Rozwój tej sceny można też wytłumaczyć faktem, że stróże państwa przyglądają się tej scenie dokładniej i odkrywają «obywateli Rzeszy» tam, gdzie wcześniej nikt ich nie zauważał”.

„Nordwest-Zeitung" z Oldenburga stwierdza, że niewiele pomoże stwierdzenie, że większość z nich to puste głowy cierpiące na notoryczne tłumienie rzeczywistości. Logika na niewiele się zda przy próbie tłumaczenia reakcyjnej postawy tego ruchu, który swoich członków rekrutuje przede wszystkim z grupy mężczyzn powyżej czterdziestki tzw. wściekłych obywateli. To główni odbiorcy internetowych fejków, którymi wyjaśniają swoje niedorzeczne fantazje. Co robić? Niech dalej Urząd Ochrony Konstytucji obserwuje «obywateli Rzeszy» i niech będą konsekwentnie karani już wtedy, kiedy nie spełniają obowiązków, jakie ma każdy obywatel tego kraju. A zwłaszcza wtedy, gdy popełniają przestępstwa".

„Badische Zeitung" z Fryburga pyta z kolei: „Czy wiedzieliście, że w ubiegłym roku ze strony lewicowych i prawicowych ekstremistów było 11 razy więcej motywowanych politycznie aktów przemocy (łącznie 2702) niż ze strony tych, których Federalny Urząd Ochrony Konstytucji przyporządkowuje «ideologii religijnej» lub «cudzoziemskiej» (łącznie 242)? Niekiedy można odnieść inne wrażenie. W polityce i mediach dominują zagrażający bezpieczeństwu publicznemu islamiści. (...) Jednak brutalni ekstremiści i rosnące środowisko ich sympatyków istnieją nie tylko w kręgach islamistów".