Niemiecka prasa o koalicji CDU i Zielonych | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 31.03.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o koalicji CDU i Zielonych

Dzisiejsza prasa niemiecka skupia uwagę na tworzeniu nowych rządów koalicyjnych po wyborach do landtagów w trzech krajach związkowych.

Zielono-czarna koalicja: Winfried Kretschmann i Guido Wolf

Zielono-czarna koalicja: Winfried Kretschmann i Guido Wolf

Jak zauważa "Frankfurter Allgemeine Zeitung": "W niespełna trzy tygodnie po wyborach do landtagów w Badenii-Wirtembergii, Nadrenii-Palatynacie i w Saksonii-Anhalt wyłaniają się koalicje rządowe, w których wszystkie wchodzące w ich skład partie wkraczają na nieznany teren. W Stuttgarcie nawet najbardziej uparci chadecy pogodzili się z losem (...), to jest z wielką koalicją pod przewodnictwem Zielonych. Także w Moguncji CDU przypada przy rządowym stole rola mniejszościowego koalicjanta.(…) W Saksonii-Anhalt z kolei wkrótce może dojść do powstania wyjątkowej konstelacji rządowej. W Magdeburgu dawne partie ludowe CDU i SPD są tak słabe, że są zdane na poparcie ze strony Zielonych".

Stołeczna "Die Welt" pisze: "Chrześcijańscy demokraci uważali objęcie władzy w Badenii-Wirtembergii za coś oczywistego i tak też się zachowywali. Ostatnio wstąpili w wyborcze szranki z kandydatem, z którego nic, ale literalnie konkretnego nie dałoby się wycisnąć. I dlatego zostali teraz w tym landzie młodszym partnerem koalicyjnych, choć mogłoby być też inaczej“.

"Frankfurter Rundschau" zwraca uwagę, że: "Dla CDU (w Badenii-Wirtembergii, red.) koalicja z Zielonymi opiera się głównie na obawie przed przyspieszonymi, wyborami. Po stronie Zielonych natomiast widać zadowolenie i satysfakcję ze ziszczenia się ich marzenia o uznaniu ich wreszcie za partię akceptowaną przez sytych mieszczuchów i bossów przemysłowych".

Zdaniem "Stuttgarter Zeitung": "CDU nie tylko z poczucia obowiązku zgodziła się na koalicję pod przywództwem Zielonych. W ciągu minionych pięciu lat doświadczyła bowiem także boleśnie, że będąc partią opozycyjną nie tak łatwo o wyrazisty wizerunek . Możliwość współuczestniczenia w rządzeniu stwarza mimo wszystko więcej szans na wyprofilowanie się niż działalność po stronie opozycji".

W "Neue Osnabrücker Zeitung" czytamy: "W Badenii-Wirtembergii szykuje się ciekawa premiera: koalicja Zieloni-CDU. Jeszcze do niedawna taka konstelacja polityczna z CDU w roli mniejszościowego partnera koalicyjnego wydawała się nie do pomyślenia. Dla CDU stanowi ona spore ryzyko. Grozi jej bowiem, że w rządzie nadzwyczaj popularnego premiera Kretschmanna zostanie zepchnięta na margines".

Myśl tę rozwija "Münchner Merkur": "Na koalicję z partią Zielonych, CDU w Badenii-Wirtembergii, wciśnięta między lidera tamtejszych Zielonych - Kretschmanna i Alternatywę dla Niemiec (AfD - red.) mogła się zdecydować w najlepszym razie z uwagi na rację stanu, ale nie ze względów strategicznych. (…) Kto wierzy, że w koalicji pod przewodnictwem Kretschmanna CDU odzyska swój profil polityczny, ten powinien przypomnieć sobie, jaki los spotkał tam w tej samej roli socjaldemokratów, których Kretschmann mimochodem odsunął od władzy".

Dziennik gospodarczy "Handelsblatt" spogląda na to wszystko z szerszej perspektywy: "Każdy kryzys kryje w sobie szansę rozruszania skostniałych struktur w partiach politycznych, w parlamentach i administracji państwowej, aby ponownie udzielać obywatelom zadowalających odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Do chwili nowych wyborów powszechnych w 2017 roku temu wyzwaniu muszą stawić także czoło wszystkie partie zasiadające dziś w Bundestagu".

opr. Dagmara Jakubczak

Redakcja poleca