Niemiecka prasa o końcu ewakuacji: „Przegrana bitwa o godność” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 27.08.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o końcu ewakuacji: „Przegrana bitwa o godność”

Niemieckie siły zbrojne zakończyły operację ewakuacyjną w Afganistanie. Prasa komentuje.

Niemieckie siły zbrojne zakończyły operację ewakuacyjną w Afganistanie

Niemieckie siły zbrojne zakończyły operację ewakuacyjną w Afganistanie

Zdaniem „Frankfurter Allgemeine Zeitung” powrót talibów jest prawdopodobnie postrzegany przez wszystkie islamistyczne grupy terrorystyczne i dżihadystów jako wielkie zwycięstwo nad Zachodem. „Po druzgocącej klęsce «Państwa Islamskiego» (IS) w Iraku i Syrii zwycięstwo to, pomimo rywalizacji IS z talibami, może być wykorzystane do celów propagandowych” – czytamy. Eksperci wątpią wprawdzie w to, czy Al-Kaida jest jeszcze zdolna do wielkich ataków terrorystycznych. „Jednak po wielu błędnych ocenach, które legły u podstaw klęski wycofania, lepiej nie uważać niczego za niemożliwe” – pisze dziennik i zaznacza, że kiedy ostatni zachodni żołnierze opuszczą Afganistan, ci, którzy mieli jeszcze nadzieję na ewakuację, będą zdani na łaskę talibów.

Regionalny dziennik „Rhein-Zeitung” pisze, że ewakuacja z Afganistanu i jej przedwczesne zakończenie to „hańba dla niemieckiego rządu”. „To hańba dla Zachodu i rodzi pytanie o asertywność NATO, najpotężniejszego militarnego sojuszu na świecie, który w tym przypadku jest dość bezsilny. Talibowie wrócili do władzy. Zachód, który sam wpędził się w tę sytuację, teraz wycofuje się”. Dziennik pyta o odpowiedzialność na najwyższych stanowiskach, które wymagają „wytrwałości i mądrego przewidywania”. „Zarówno minister spraw zagranicznych Heiko Maas, jak i minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer pokazali, że w sytuacji ekstremalnej nie spełniają tych wymagań w wystarczającym stopniu. Chyba, że ich wahanie było wynikiem kalkulacji politycznej. I można też zapytać: Gdzie była kanclerz Angela Merkel i gdzie był wicekanclerz Olaf Scholz?”.

Od lat politycy w Brukseli i stolicach europejskich mówią o militarnej emancypacji – pisze dziennik „Neue Osnabruecker Zeitung”. Zakończenie akcji ewakuacyjnej z Afganistanu jest ostatnim dowodem tego. To, że USA pospiesznie wycofują się z Afganistanu bez poważnego zastanowienia się nad konsekwencjami dla partnerów sojuszniczych i ich lokalnych sił, mówi samo za siebie i nie jest to współpraca na równych zasadach. Fakt, że Europejczycy naprędce chcą ratować to, co już prawie nie może być uratowane, nie jest koncepcją, ale przyznaniem się do bezsilności. „Zachód bronił nad Hindukuszem nie tylko swojej wolności i bezpieczeństwa, ale przegrał bitwę o ludzką godność”.

Niezapewnienie na czas lokalnemu personelowi bezpieczeństwa pozostaje hańbą, za którą nikt nie chce wziąć odpowiedzialności – pisze „Badische Zeitung”. Niemiecki rząd mówi teraz o „drugiej fazie” ewakuacji – umożliwieniu kolejnym osobom opuszczenia kraju na dyplomatycznej ścieżce. Nie łudźmy się. „Jeśli talibowie na to pozwolą, będzie trzeba za to zapłacić. Wielu z tych, którzy pozostali, będzie musiało teraz obawiać się o swoje życie”.

 

Redakcja poleca