Niemiecka prasa o Jedwabnym Szlaku: Niemcy nie odgrywają żadnej roli | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 27.04.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o Jedwabnym Szlaku: Niemcy nie odgrywają żadnej roli

Dzienniki komentują trwające w Pekinie Forum „Belt and Road” dot. Nowego Jedwabnego Szlaku, znikome znaczenie niemieckiej delegacji oraz zagrożenie wynikające z ekspansywnej polityki gospodarczej Chin.

Forum Belt and Road w Pekinie przyciągnął reprezentantów ponad stu krajów

Forum "Belt and Road" w Pekinie przyciągnął reprezentantów ponad stu krajów

"Chiny działają z pozycji siły i znajdują nawet w krajach UE: we Włoszech, Grecji otwarte drzwi dla strategicznych inwestycji" – konstatuje „Rheinpfalz” z Ludwigshafen. "To prowadzi do uzależnienia. Szczyt ws. Nowego Jedwabnego Szaku w Pekinie jest, zatem czymś więcej, niż tylko propagandowym pokazem. Rząd Niemiec wysłał ministra gospodarki Altmaiera. Jego pozycja już we własnym kraju nie należy do najmocniejszych; w Pekinie pozostaje mu wyłącznie rola obserwatora. Rząd RFN, podobnie jak i cała UE, nie ma odpowiedzi na ekspansję Chińczyków. Stawianie żądań, by Chiny otworzyły swój rynek wewnętrzny oraz by firmy europejskie partycypowały w projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku, bez względu na to czy są uzasadnione, nie wystarczą na dłuższą metę. Chiny mając tak wiele państw po swojej stronie, mogą, ale nie muszą na te żądania przystać”.

Dziennik „Frankenpost”pisze: „Reprezentanci z ponad stu krajów, w tym niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier (CDU) posłusznie podążyli za wezwaniem Pekinu na szczyt ws. Nowego Jedwabnego Szlaku. Nikt, kto jest zdany na wymianę handlową z Chinami, nie mógł odmówić tego zaproszenia.Altmaier mógł się nieswojo poczuć przy tak zmasowanej potędze. W Pekinie jest także Władimir Putin. A właściwie, dlaczego zabrakło tam kanclerz Merkel? Dlaczego wysłała tam jedynie zaufanego Altmaiera? Bo ona wie, że na tym spotkaniu inni nadają ton. Będzie się tam toczyć walka o układ mocarstw przyszłości. A Niemcy nie odgrywają w tej walce żadnej roli”.

„Hannoverische Allgemeine Zeitung” ostrzega: „Zachód nie może być teraz naiwny. Musi koniecznie zahamować dwie dopiero rozwijające się nieprawidłowości. Planowane przez Donalda Trumpa wycofanie się USA z polityki światowej jest dzisiaj tak samo niewłaściwe jak przed dwiema wojnami światowymi. Także rozbicie Europy byłoby błędnym pociągnięciem. Zachodni Europejczycy tylko zjednoczeni mają szansę stawić czoła Chinom. Generalnie nikt nie ma nic przeciwko wymianie handlowej na Nowym Jedwabnym Szlaku. Jednak handel ten musi być uczciwy, oparty na jasnych zasadach, które obowiązują wszystkie strony. I Szlak Jedwabny nie może być ulicą jednokierunkową. Musi on podobnie jak w dawnych czasach być otwarty w obu kierunkach dla nowych towarów, ale także dla nowych pomysłów i nowych kultur”.
 

 Dziennik „Volksstimme” z Magdeburga komentuje: „Europa i USA są jeszcze zdecydowanie najsilniejszymi strefami gospodarczymi świata. Jednak Chiny błyskawicznie nadrabiają i posiadają środki do tego, by o wiele wydajniej wykorzystać niewielką siłę gospodarczą na rzecz globalnej i długoterminowej strategii. Kombinacja gospodarki planowej, państwowej ochrony inwestycji oraz wolnej przedsiębiorczości uczyniła z Chin globalnego gracza, którego konkurencyjność jest większa od europejskiej”.

Zdaniem dziennika „Badische Neuste Nachrichten” z Karlsruhe: „Prezydent Xi Nowym Jedwabnym Szlakiem dał UE nauczkę. Podzielił ją i przeciągnął na swoją stronę Grecję, Węgry, Czechy i Włochy. Jeszcze nie jest za późno, by podjąć to wyzwanie. Gdyby Jedwabny Szlak stał się rzeczywiście wspólnym projektem równouprawnionych partnerów, mógłby dzięki handlowi doprowadzić do wzrostu dobrobytu”.

 

Redakcja poleca

Reklama