Niemiecka prasa o fiasku ACTA: ″Pierwsze polityczne zwycięstwo społeczności internetowej″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 05.07.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o fiasku ACTA: "Pierwsze polityczne zwycięstwo społeczności internetowej"

Niemieckie gazety komentują w czwartek (5.07.12) odrzucenie przez Parlament Europejski porozumienia ACTA.

Hamburski Financial Times Deutschland pisze:

"Porozumienie ACTA nigdy nie było zagrożeniem dla demokracji i praw obywatelskich jak twierdzili jego przeciwnicy. Ale dobrze przysłużyło się walce z ustawami, które zabraniają masowego kopiowania i obróbki filmów, muzyki oraz książek elektronicznych EBooks.

Dobrze by było, gdyby rząd federalny, Komisja Europejska a także parlamentarzyści wyciągnęli z tego wnioski. W przyszłości nie powinni odrzucać z góry wszelkiej krytyki, lecz od samego początku stawić jej czoło przy pomocy rzeczowych argumentów. I nie powinni lękać się krytyki w sieci".

Berliński Tagesspiegel analizuje:

"Oczywiście, że bezprawne kontrole w imię Copyright nie powinny mieć miejsca - ale ludzie kultury albo wynalazcy też muszą mieć prawo do ochrony swej własności intelektualnej. (...) Dlatego lepiej by było, gdyby wznowiono negocjacje, niż natychmiast pogrzebano ACTA. Winę za to ponosi Komisja Europejska, która zdecydowała się zlecić Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości zbadanie dokumentu pod kątem zgodności z unijnym prawem dopiero pod presją z zewnątrz, a tym samym za późno".

Lübecker Nachrichten konstatuje:

"Porozumienie ACTA poniosło fiasko. Jest to pierwsze polityczne zwycięstwo tych, których określamy potocznie mianem "społeczności internetowej". Przeciwnicy ACTA korzystają z internetu, tam się zbratali i tam zorganizowali swój sprzeciw. Na skalę europejską. Jest to znaczne osiągnięcie a zarazem nowa jakość w debacie politycznej".

Frankfurter Neue Presse komentuje:

"Prowadząc zaciętą dyskusję, wielu internautów wykazało jak mało sobie robi z prawa autorskiego. Ale ochrona własności intelektualnej i wynikające z niej interesy natury finansowej są istotnymi filarami wolnego świata. Wynalazcy czy też artyści mają prawo urynkawiać swe produkty i decydować, w jaki sposób ma się z nich korzystać".

Berliński dziennik Neues Deutschland podsumowuje:

"Pomimo sukcesu (przeciwników ACTA red.) zasadniczy problem konfliktu nadal czeka na rozwiązanie, mianowicie w jaki sposób prawo autorskie może funkcjonować w internecie? (...) Ponieważ Unia Europejska przygotowuje już nowe 'osobliwe' porozumienie, krytycy powinni ruszyć do ofensywy. Idea niedrogiej Flatrate na produkty cyfrowe mogłaby stać się pierwszym, postępowym kontrprojektem".

Iwona D. Metzner

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama