Niemiecka prasa o 25. rocznicy zamachu w Solingen: Niemcy nie są ani o krok dalej | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 30.05.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o 25. rocznicy zamachu w Solingen: Niemcy nie są ani o krok dalej

Dzisiejsze debaty o imigrantach przypominają te z początku lat 90., kiedy w Solingen doszło do rasistowskiego zamachu - komentują niemieckie dzienniki w środowych wydaniach (30.05.2018).

25 lat po rasistowskim zamachu w Solingen: Mevlüde Genc apeluje o pojednanie

25 lat po rasistowskim zamachu w Solingen: Mevlüde Genc apeluje o pojednanie

„Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze, że „powodem do wdzięczności jest to, że z tej katastrofy mógł jeszcze wypłynąć sygnał pojednania. To dzięki Mevlüde Genc i jej mężowi Durmusowi, którzy w Solingen stracili dwie córki, dwie wnuczki i siostrzenicę”. Ich przesłanie, że „trzeba powstrzymać nienawiść”, było głośne także podczas uroczystości upamiętniających 25. rocznicę rasistowskiego zamachu w Solingen. Wiadomo, do kogo przesłanie to jest skierowane – pisze FAZ. „Nie tylko brutalni prawicowi ekstremiści, którzy jako przestępcy sami siebie spychają na margines. Chodzi także o prawicowych ekstremistów, którzy sami siebie za takich nie uważają, bo agitują w imię wolności słowa, ale społeczeństwo tym bardziej doprowadzają do wrzenia. (...) I chodzi o podżegaczy i choleryków po drugiej stronie, skandujących «precz z nazistami», którzy na dobrą sprawę chcą zakrzyczeć wszystkich, którzy nie podzielają ich opinii.”

„Die Welt" komentuje: „Dzisiaj bardziej intensywnie niż w 10. czy 20. rocznicę myśli się o znaczeniu tej morderczej nocy w Solingen dla niemieckiego społeczeństwa imigracyjnego. To dlatego, że głośno i bezpardonowo toczą się spory o to, kto właściwie należy do Niemiec i komu wolno decydować o losach kraju. W ciągu ostatnich pięciu lat kraj ten doświadczył procesu NSU, męczy się z konsekwencjami kryzysu imigracyjnego. I musi sobie poradzić z wejściem ksenofobicznej partii do Bundestagu. Solingen w 1993 roku było sygnałem, który pokazał mordercze konsekwencje, jakie mogą zaistnieć, kiedy debata o «obcych» wymknie się spod kontroli, aż rasiści wmówią sobie, że mają rację. Przez 25 lat próbowano to przemilczać, jak tylko się dało. Teraz już to się tak dobrze nie uda.”

29 maja 1993 r. w Solingen zginęło pięć kobiet i dziewczynek tureckiego pochodzenia

29 maja 1993 r. w Solingen zginęło pięć kobiet i dziewczynek tureckiego pochodzenia

„Allgemeine Zeitung" z Moguncji stwierdza, że w 25. rocznicę rasistowskiego zamachu padło wiele słusznych, ale nie zawsze szczerych słów: ostrzeżeń przed ekstremizmem i nienawiścią, apeli o tolerację i życie w zgodzie. „Naprawdę szczerze jest natomiast podziwiana – wtedy i dzisiaj – żeńska głowa rodziny ofiar, Mevlüde Genc: jej apel o pojednanie i przyjaźń jest wzorowym znakiem ludzkiej wielkości. Bez względu na narodowość czy wyznanie.”

„Prawdziwym skandalem tych 25 lat jest bezczynność polityki” – pisze „General-Anzeiger" z Bonn. „Już w 1993 r. w kraju dyskutowano o ustawie migracyjnej, która miała rozróżniać ubiegających się o azyl od migrantów ekonomicznych. Taka ustawa mogłaby pomóc i ułatwić integrację. Dzisiaj Niemcy nie są ani o krok dalej. Dlatego dzisiejsze debaty przypominają tak bardzo te z początku lat 90. Winna jest polityka, która z tchórzostwa nie rozwiązuje centralnego problemu obecnych czasów.”

 

Redakcja poleca

Reklama