Niemiecka prasa: Oświata to kulturkampf naszych czasów | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 16.09.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Oświata to kulturkampf naszych czasów

Prasa komentuje najnowszy raport OECD na temat edukacji, w którym Niemcy wypadają dość dobrze. Jest jednak szereg ale…

Lewicowy dziennik „Neues Deutschland” pisze: „Raz w roku OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, przyp. red.) publikuje swój raport nt. stanu edukacji. Raz w roku politycy rządzący w Niemczech poklepują się nawzajem po plecach, bo raport ten, jak każdego roku, chwali dobrze działający, w porównaniu z innymi państwami uprzemysłowionymi, system kształcenia zawodowego. Jak każdego roku opozycja polityczna i organizacje oświatowe krytykują, zresztą nie bez racji, że sukces w kształceniu uzależniony jest w RFN od pochodzenia społecznego. W uzasadnieniu wskazują na stosunkowo mały udział nakładów państwa na edukację w relacji do PKB.

Pominąwszy wszystkie te spodziewane wnioski i reakcje, tegoroczny raport zawiera także konkluzje, które wskazują na zarzewia konfliktów w przyszłości. Utrzymuje się bowiem trend do zdobywania kwalifikacji wyższego wykształcenia. Wyższe uczelnie wypuszczają coraz więcej absolwentów z dyplomami. Od roku 2009 liczba studentów jest wyższa niż liczba osób zdobywających kwalifikacje zawodowe w tak zwanym dualnym systemie nauki zawodu. W ten sposób rosną napięcia między pokoleniami i grupami zawodowymi. Podczas gdy absolwenci szkół wyższych, w opinii OECD, są ‘zdolni sprostać wyzwaniom przyszłości', osoby pracujące w tzw. tradycyjnych zawodach są wypierane ze społeczeństwa większościowego. Następstwa tego odzwierciedlają m.in. zachowania wyborców.

Gros elektoratu Alternatywy dla Niemiec (AfD) stanowią przez to właśnie drobni przedsiębiorcy, robotnicy wykwalifikowani i pracownicy administracji średniego szczebla, osoby bez matury..

Czują się oni zepchnięci na margines nie tylko ekonomiczny, ale też kulturowy”.

„Die Welt” zaznacza, że „bardziej niż gdzie indziej, w Niemczech sukces w szkole zależy od poziomu edukacji w rodzinie. Kluczem do przełamania tego błędnego koła mogłoby być wspieranie rozwoju osobistego uczniów. Nauczyciele i wychowawcy potrzebują więcej czasu, by zająć się każdym uczniem z osobna. Z tego względu eksperci OECD, nie bez racji, domagają się, by ograniczyć nauczycielom w Niemczech liczbę godzin pracy. Także ich wynagrodzenie, które mogłoby odzwierciedlać ich wysiłek i dokonania, nie może być dłużej traktowane jak tabu. W Niemczech wyższe pensje nauczyciele otrzymują tylko za wysługę lat. Ale dlaczego nie można by wprowadzić premii dla tych nauczycieli, którym udało się ograniczyć liczbę uczniów porzucających szkołę czy tych, którzy powiększyli krąg uczniów odnoszących sukcesy na olimpiadach z różnych dziedzin wiedzy. Byłaby to szansa na wzmocnienie tych najlepszych i tych najsłabszych”.

„Straubinger Tagblatt / Lansdshuter Zeitung” uważa, że „ostatni raport OECD nt. edukacji wskazuje na dwie kwestie: Niemcy wiele osiągnęły w ostatnich 15 latach i częściowo zajmują nawet pozycje lidera. Ale nie ma absolutnie powodu, dla którego mogliby teraz siedzieć z założonymi rękami i spocząć na laurach. Konkurencja, bowiem, nie śpi. W innym przypadku grozi kolejny szok po analizie poziomu umiejętności PISA”.

opr. Małgorzata Matzke

Reklama