Niemiecka prasa: nowe perspektywy dla Opla | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 07.03.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: nowe perspektywy dla Opla

Wtorkowa (7.03.17) prasa komentuje wczorajszą transakcję – przejęcie Opla przez francuski koncern motoryzacyjny PSA.

„Stuttgarter Nachrichten” uważa: „General Motors sprzedając Opla wystawia sobie marne świadectwo. Po prawie 90 latach amerykański koncern dokonuje bezpardonowej rozprawy: najpierw uznaje swoją europejską markę za balast. Potem było widać, że Amerykanie nie mieli już żadnej wizji, jak możnaby wprowadzić Opla na drogę sukcesu. Co by nie mówić, była to marka o długiej tradycji, która przed II wojną światową była największym niemieckim producentem samochodów, a później zachwycała klientów modelami takimi jak Kapitan, Kadett czy Manta. Fakt, że fabryka w Rüsselsheimie od lat jest deficytowa, wynika z błędnej strategii. Wielomarkowy koncern General Motors chciał światowymi markami uczynić tylko Chevroleta i Cadillaca. Opel w produkcji i sprzedaży miał ograniczyć się do Europy – rynku o bardzo wysokich kosztach, twardej konkurencji i skromnych szansach wzrostu. Producenci samochodów mogę dziś tylko przeżyć, kiedy działają na całym świecie”.

„Tageszeitung” podkreśla, że „Opel jest teraz częścią europejskiego koncernu motoryzacyjnego, drugiego co do wielkości po VW. Dla silnej marki Opel oznacza to nie tylko nowe możliwości zbytu na Dalekim Wschodzie, co do tej pory GM udaremniał, ale także zupełnie inną perspektywę. Jak każdy koncern motoryzacyjny także PSA/Opel musi mocno zainwestować w elektromobilność i pojazdy autonomiczne. Oplowi na pewno wyjdzie to na zdrowie”.

„Straubinger Tagblatt / Landshuter Zeitung” podkreśla, że „planowanych oszczędności rzędu 1,7 mld euro, które wyliczył szef PSA Tavares, nie da się osiągnąć tylko przez hurtowe zakupy czy podobne przedsięwzięcia. Może się to udać raczej przez zapowiedziane zespolenie różnych platform, co z pewnością odbędzie się kosztem niektórych zakładów”.

„Neue Osnabruecker Zeitung” uważa, że: „Pracownicy Opla w Rüsselsheimie, Kaiserslautern i Eisenach nie powinni robić sobie zbyt wiele nadziei na najbliższą przyszłość. Przed Oplem jeszcze daleka droga zanim, wspólnie ze swoim nowym właścicielem, stanie się »europejskim czempionem«. Wielu pracowników Opla po drodze do tego celu przypuszczalnie straci pracę. Szef PSA nie ukrywa, że po 16 deficytowych latach będzie wymagał od Opla zysków. Gwarancje zatrudnienia, jakie dał niemieckim pracownikom dotychczasowy macierzysty koncern GM, obowiązują tylko do roku 2020. Po tym terminie Tavares na pewno weźmie się za ostre cięcia, co udowodnił już w PSA. Teraz likwiduję się tam tysiące miejsc pracy przez outsourcing i pomostowe emerytury. Ale Opel ma nie tylko taniej produkować. Ta marka, od roku 1929 należąca do GM, musi w trakcie bieżącej produkcji oddzielić się od amerykańskiego koncernu i wcielić w procesy produkcyjne PSA. Będzie to skomplikowany i kosztowny proces. Dopiero potem i tylko przez rozsądną strategię wzrostu PSA i Opel trwale będą mogły zająć jedno z miejsc w czołówce europejskich producentów samochodów”.

Opr. Małgorzata Matzke

 

Reklama