Niemiecka prasa: ″Niemcy przekształcają się z mile widzianych płatników w mądrali″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 30.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: "Niemcy przekształcają się z mile widzianych płatników w mądrali"

Pomysł Berlina wyznaczenia przez państwa eurogrupy komisarza nadzorującego grecki budżet i rewizja w pałacu prezydenckim to główne tematy, które absorbują uwagę komentatorów prasy niemiekciej

DER TAGESSPIEGEL komentuje niemiecki pomysł wprowadzenia komisarycznego nadzoru greckiego budżetu państwowego i możliwości jego wetowania. „Ten pomysł jest nie tylko nierozważny, ale ilustruje, że wspólnota walutowa wyraźnie ma nią już nie być. Propozycja, jaką rozesłał rząd Niemiec do innych państw eurostrefy, jest przyznaniem się do porażki. Jeśli Grecję można skłonić do oszczędzania tylko pod nadzorem europejskiego komisarza, to stawia to zasadniczo pod znakiem zapytania wszystkie podjęte dotychczas decyzje. W takim razie wprowadzenie kotwicy budżetowej do konstytucji jednak nie wystarcza? Raptem minęły dwa miesiące, kiedy cieszyliśmy się z nowego rozwiązania, jakim miał być pakt fiskalny”.

FRANKFURTER ALLGEMEINE ZEITUNG uważa: „żaden komisarz z Brukseli czy Berlina nie będzie w stanie zaprowadzić porządku w greckiej administracji, jeśli będzie płynęła pomoc, a Ateny nie będą wypełniać zobowiązań. Pomysł na komisarza nadzorującego Grecję służy Niemcom dla odwrócenia uwagi od problemów wewnątrzpolitycznych. Co innego ma na myśli przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert. Słusznie krytykuje on, że kanclerz Merkel coraz bardziej łagodzi postulowany pakt fiskalny. Jeśli w związku z niewypełnieniem międzynarodowych zaleceń jedno państwo musi najpierw wnieść powództwo przeciwko innemu państwu, zanim dojdzie do sankcji, to nowy pakt może podzielić los poprzedniego. Także w przypadku paktu stabilizacyjnego kraje dopuszczające się jego naruszenia mają się wzajemnie dyscyplinować, co może mieć taki skutek, że Niemcy i Francja oszczędzając sobie wzajemnej krytyki, przyczynią się do klęski paktu”.

MANNHEIMER MORGEN pisze: ”Pomysł na wyznaczenie komisarza, który pilnowałby budżetu Grecji, jest, jeśli chodzi o meritum sprawy, zrozumiały, ale kontraproduktywny dla dalszych negocjacji politycznych. Po kryzysie finansowym i gospodarczym oraz kryzysie zadłużenia nerwy wszystkich są tak skołatane, że nie zaszkodziłyby bardziej dyplomatyczne sformułowania. W przeciwnym razie Niemcy szybko przeistoczą się z mile widzianych płatników w osamotnionych mądrali”.

SÜDDEUTSCHE ZEITUNG komentuje rewizję w pokoju służbowym byłego rzecznika prasowego Olafa Glaesekera w Urzędzie Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec Christiana Wulffa. „Rewizja w pokoju służbowym odbyła się wprawdzie w związku ze sprawą natury państwowej, lecz nie jest akcją rządową. Takie odwiedziny przedstawicieli organów ścigania nie są żadną sensacją, lecz rutynowym działaniem w ściganiu korupcji. Prowadzący śledztwo chcieli wejść w posiadanie dokumentów, aby sprawdzić zasadność podejrzeń. Śledztwo nie ma nic wspólnego z Wulffem, lecz jego wcześniejszym współpracownikiem. A mimo to informacja o rewizji jest znakiem, że sytuacja, w jakiej znajduje się prezydent Niemiec, nie jest miła. Nie udaje mu się odciąć od Glaesekera.”

WESTDEUTSCHE ZEITUNG na ten sam temat: „Rewizja w Pałacu Bellevue (Pałacu Prezydenckim, przyp. red.) to novum w niemieckiej historii i kolejny punkt krytyczny w sytuacji Christiana Wulffa. Afery pogłębiają niezadowolenie z polityki, ponieważ obywatele często bez skutku szukają u polityków takich cech jak prawość czy autorytet moralny. Trochę z nostalgią przywołuje się pamięć często łajanego poprzednika Wulffa, Horsta Köhlera. I to nie z powodu ataków na jego osobę. Może by Wullf wziął z niego przykład”.

Barbara Coellen

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama