Niemiecka prasa: nadszedł czas zmian w Kościele | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 30.03.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: nadszedł czas zmian w Kościele

Komentarze prasy poświęcone są działaniom nowego papieża oraz monachijskiemu sądowi, który nie przyznał tureckim dziennikarzom miejsc na sali rozpraw w procesie NSU.

"Mannheimer Morgen" pisze:

„Osobowość Franciszka, która nacechowana skromnością i społecznikostwem stawia pod znakiem zapytania wiele kwestii, które były do tej pory w Kościele katolickim same przez się zrozumiałe. Jedną z nich jest koncentracja władzy w Watykanie. Ponieważ papież wyraźnie uważa się za biskupa Rzymu, może to doprowadzić do większej niezależności kościołów lokalnych. Nie będzie to proste do przeprowadzenia. Być może papież Franciszek będzie musiał zmyć niektórym głowy lub postawić na całkiem nowe”.

"General Anzeiger" z Bonn jest zdania, że papież Franciszek nie poddaje w wątpliwość celibatu. "Jednakże jego niekonwencjonalny i niepretensjonalny sposób bycia oraz stosunek wobec ubogich i słabych, może dać impuls do koniecznych zmian w Kościele katolickim. Być może kuria obawia się tego, ale nie wierni. Konklawe wybierając Franciszka zdecydowało się na zmiany”.

Natomiast "Kölner Stadt-Anzeiger" komentuje: „Głoszący Chrystusa próbowali znaleźć obecność Boga w naturze i sztuce. W obliczu nędzy tego świata dla wielu sceptyków odbywa się to zbyt szybko. (...) Im bardziej człowiek jest przekonany, że pojął Boga, tym mniej Go rozumie. Koncepcja ta rozczarowuje tych, którzy lubią otrzymać wszystko gotowe. Jednocześnie daje uczucie czegoś niedopowiedzianego. Zadaniem Kościoła w wyrachowanym świecie jest bycie czujnym oraz kultywowanie tradycji i tego nie odbierze mu żadna instytucja. Jednocześnie można tym osiągnąć dużo więcej niż kazaniami o moralności czy inną formą duchownej inscenizacji”.

Proces NSU w Monachium

"Mittelbayerische Zeitung" z Ratyzbony (Regensburg) uważa, że „Zanim jeszcze rozpoczął się proces terrorystycznej grupy NSU, sąd krajowy z Monachium narobił wiele złego. Z czysto formalnego punktu widzenia przydzielenie miejsc w pomieszczeniu dla widzów jest w porządku, jednak ze względu na wyjątkowość tego procesu nie jest ono ani mądre, ani odpowiednie. Rażącej decyzji odmowy miejsc dla dziennikarzy oraz ambasadora pochodzących z kraju ofiar nie da się więcej uzasadnić niezawisłością sądów. Można się tylko zapytać, czy mamy tu do czynienia z nieświadomymi urzędnikami sądowymi czy z sędziami?”

„Jeśli nie znajdzie się żadne stosowne rozwiązanie, proces NSU mimo, że jeszcze się nie zaczął, już stracił na wiarygodności" - pisze "Rhein-Zeitung" z Koblencji i Moguncji.

"Wykluczenie międzynarodowej prasy odbiło się echem w świecie, tak że sam proces w sprawie zbrodni prawicowego ekstremizmu stał się drugorzędny. A w Turcji wiele osób jest przekonanych, że świadomie wykluczono tureckich dziennikarzy, ponieważ zamierza się coś zataić. Monachijskiemu sądowi pozostało niewiele czasu, by to wrażenie zmienić”.

Aleksandra Jarecka

Reklama