Niemiecka prasa. Kto zastąpi kanclerz Merkel? | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 12.06.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa. Kto zastąpi kanclerz Merkel?

Niemieckie dzienniki komentują dyskusję w sprawie najlepszego kandydata na kanclerza po ustąpieniu Angeli Merkel. Zdaniem mediów, nową kanclerz wcale nie musi być Annegret Kramp-Karrenbauer.

Annegret Kramp-Karrenbauer (picture-alliance/dpa/K. Nietfeld)

Czy Annegret Kramp-Karrenbauer zastąpi Angelę Merkel?

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" zauważa:

"Wprawdzie Annegret Kramp-Karrenbauer umacnia swoją pozycję w partii, a rana, w postaci prawyborów na przewodniczącą CDU szybko się zabliźniła, ale może się ona w każdej chwili otworzyć na nowo, kiedy w partii zwycięży przekonanie, że postawiła na niewłaściwego konia. W takiej sytuacji wysunięcie propozycji, żeby o kandydaturze na stanowisko kanclerza zadecydowali członkowie CDU, grozi dosypaniem soli do tej rany z pudełka, na opakowaniu którego widnieje nazwisko Friedricha Merza. Ten zaś powiedział coś jedynie słusznego, określając taką dyskusję mianem czystego wariactwa".

Nieco inaczej widzi to "Darmstaedter Echo":

"Zbyt długo odwracano głowę od istniejących problemów i zbyt długo odsuwano ich rozwiązanie na później. (…) Za taką spuściznę po erze Merkel CDU otrzymuje teraz rachunek z trzech stron naraz. Od protestującej młodzieży, kulejącej gospodarki i tych wszystkich bez przydziału, którzy chcą poczuć się konserwatystami i wyciągają rękę w stronę AfD. W tej sytuacji trzymanie się linii 'działamy tak, jak do tej pory', co w praktyce oznacza trzymanie się bliżej nieokreślonego środka, nie jest najlepszą metodą działania. Kramp-Karrenbauer nie rozwiąże sama tego problemu, bo ma wciąż na karku kanclerz Merkel. Tymczasem Friedrich Merz czeka cierpliwie, wiedząc z każdym dniem, że ma coraz lepsze szanse".

Zdaniem "Die Welt":

"Prawybory w sprawie kandydata na kanclerza, które mogą się odbyć tuż po wyborach do landtagów we wschodniej części Niemiec, sprawiłyby, że chadecja CDU/CSU stałaby się ponownie bardziej widoczna. Z takimi kandydatami jak Friedrich Merz, znany z rozsądku w kwestiach gospodarczych i politycznych, Armin Lachet, trzymający się pragmatycznego i mieszczańskiego kursu i Annegret Kramp-Karrenbauer, którą cechuje empatia w połączeniu ze społecznym konserwatyzmem. Dla partii, która nie przyciąga ani liberałów gospodarczych, ani zwolenników silnej polityki prospołecznej, wsłuchanie się w głos jej szeregowych członków jest palącym obowiązkiem i otwiera przed nią więcej szans niż zagrożeń. Zieloni dlatego odnoszą tyle sukcesów, bo zarówno partyjne doły, jak i funkcjonariusze są zadowoleni ze swego kierownictwa. Taka jedność wzmacnia każdą partię, ale chadecy są od niej wciąż bardzo odlegli".

Według "Stuttgarter Zeitung" CDU, która zawsze "postrzegała siebie przede wszystkim jako instytucję sprawującą rządy w możliwie najbardziej pragmatyczny sposób, postąpiłaby słusznie, gdyby zajęła się ochroną klimatu, w czym ma sporo do nadrobienia, a nie zaczynała dyskusji na temat, kto powinien być jej kandydatem na stanowisko kanclerza. W ten sposób różniłaby się jeszcze bardziej od swego partnera koalicyjnego - SPD, która na własne życzenie przez takie dyskusje sama się demontuje. Ten szkodliwy wirus zaatakował, jak się wydaje, teraz także chadeków".

"Ludwigsburger Kreiszeitung" konkluduje:

"Zaczęła się walka o władzę. Przewodnicząca CDU wciąż może wydobyć się o własnych siłach z opałów, w jakich się znalazła, jeśli powie jasno i wyraźnie, czego chce i dokąd zmierza. I jeśli przestanie kluczyć i lawirować. Na razie 56-letnia Kramp-Karrenbauer sprawia wrażenie osoby niezdecydowanej, rozproszonej i niepewnej. Nie może przy tym liczyć, że automatycznie zostanie wybrana na kanclerza. Kto tak uważa, ten przegrał już na starcie. Widać też, jakim błędem było to, że nie weszła do rządu kanclerz Merkel. A także to, jak trudno jest zorganizować gładkie następstwo w objęciu urzędu kanclerza, gdy jedna osoba chciałaby tego jak najszybciej, a druga zamierza pozostać na nim jak najdłużej".

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Redakcja poleca

Reklama