Niemiecka prasa: „Kanclerz Merkel zaoszczędzi sobie upokorzenia” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 31.10.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: „Kanclerz Merkel zaoszczędzi sobie upokorzenia”

Poniedziałkowa prasa komentuje decyzję kanclerz Merkel, która postanowiała nie uczestniczyć w konwencie CSU w przyszły weekend.

Opiniotwórcza „Süddeustche Zeitung” z Monachium konstatuje:

„A zatem krzesło pani kanclerz na konwencie CSU pozostanie puste. To jest polityka teatralna mający na celu podkreślenie różnic pomiędzy CDU i CSU, których prawie już nie ma. Puste krzesło Angeli Merkel jest dla CSU dowodem na zwycięstwo jej własnej nieugiętości w kwestiach polityki migracyjnej. Starym Bawarczykom przypisuje się skłonność do aktorstwa. Czasem słuchają chętnie samych siebie, czasem ich radość nabiera cech teatralności. Dotyczy to też Horsta Seehofera. Historia CSU jest bogata w głośne wystąpienia i dosadne slogany. Puste krzesło jak i slogan konwentu 2016 - „zapobiec skrętowi na lewo” - przejdą do historii. CSU agituje we wniosku zarządu partii przeciwko koalicji SPD z Lewicą i Zielonymi, co sprawia wrażenie, że istnieje zagrożenie wskrzeszenia ery Honeckera”.

„Spiegel Online” pisze: „Od tego weekendu jest wreszcie wiadomo, z czym ostatnio każdy i tak się liczył. Szefowa CDU zrezygnowała z wystąpienia na konwencie siostrzanej partii (..) Razem z Seehoferem (CSU) doszła ona do wniosku, że tak będzie lepiej.(..) Seehofer nie powie wprost, że nie było żadnej alternatywy, i że odpowiedzialność za to ponosi on sam osobiście. Przed prawie rokiem upokorzył Merkel na konwencie swojej partii i od tego momentu nie pominął żadnej okazji, by zagrzewać do sporu w kwestiach polityki migracyjnej”.

Gazeta „Stuttgarter Zeitung” jest zdania: „Odmową udziału w zjeździe CSU Angela Markel zaoszczędza sobie upokorzenia podobnego jak w ubiegłym roku. Szkodzi to w pierwszej kolejności samemu Horstowi Seehoferowi.

Konwent bez kanclerz z trudem spełnia ambicje CSU do bycia czymś więcej niż tylko regionalną partią. Ale i Merkel zdaje sobie sprawę z tego, że bez poparcia CSU nie wygra wyborów. Obie partie siostrzane są zdane na siebie. Dlatego wszystko wskazuje na poprawę, bo CDU i CSU zdają sobie sprawę z tego, że polityka konfrontacji najbardziej zaszkodzi im samym”.

Według regionalnego dziennika „Westfalische Nachrichten”, rezygnacja kanclerz z udziału w konwencie CSU jest mądrą decyzją: „Angela Merkel nie będzie tęsknić za udziałem w konwencie CSU. Tradycja tradycją, ale zejście z drogi zjazdowi partyjnemu znajdującemu się w centrum uwagii mediów świadczy o przezorności. Jednak, by uniknąć wzrostu napięcia, CDU i CSU muszą zadbać o rozwiązanie narastającej liczby konfliktów. Seehofer mocno się wychylił z żądaniem limitu uchodźców. Również w kwestii polityki emerytalnej dąży on do konfrontacji. Chadekom daleko jeszcze do trwałego kompromisu”.

„Allgemeine Zeitung” z Moguncji uważa, że „tym razem Horstowi Seehoferowi groziłaby jeszcze większa niezręczność, gdyby kanclerz udała się ponownie do jaskini lwa. Seehofer w kwestii uchodźców rozwścieczył własnych członków i trudno będzie mu ich udobruchać. Merkel w niektórych kwestiach polityki migracyjnej wyszła CSU naprzeciw. Jednak pozostaje nieugięta w głównej kwestii -limitu migrantów. Seehofer musi się liczyć z tym, że na konwencie może zostać skonfrontowany z zarzutem, że jest zbyt mało asertywny. Tak więc nieobecność Merkel jest dla obu stron korzystna”. 

Alexandra Jarecka

Reklama