Niemiecka prasa: jeszcze nie koniec greckiego dramatu | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 18.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: jeszcze nie koniec greckiego dramatu

Wyniki drugiej tury wyborów parlamentarnych i prognozy rozwoju sytuacji w Grecji oraz dalsze losy strefy euro i Europy to tematy komentarzy niemieckich dzienników.

Frankfurter Allgeimeine Zeitung o wyniku wyborów parlamentarnych w Grecji pisze:

„Grecki dramat ani się zakończył, ani jeszcze nie minął. Grecy chcą wprawdzie zachować euro, lecz warunki udzielania pomocy kredytowej oceniają jako niesprawiedliwe, co więcej: postrzegają się sami nie jako ofiary zgubnych machinacji swoich skorumpowanych elit, lecz Brukseli i naturalnie Berlina. Zagadką jest, jak w takiej sytuacji (...) może udać się sanacja państwa i ożywienie gospodarcze. Jedno jest jasne: greccy wyborcy są podzieleni. Jednakże kraj potrzebuje rządu, który byłby silny i odważny, aby uchwalić i przeprowadzić nieodzowne reformy; potrzebuje rządu, który przekonałby naród o konieczności odnowy kraju od podstaw. Nie jest łatwo utworzyć taki rząd. (...) Następne dni pokażą, jak to jest trudne. I być może trzeba będzie przyznać, że te wybory tak naprawdę nie rozstrzygnęły o niczym".

Kieler Nachrichten uważa, że Grecy są tak samo mądrzy po wyborach jak byli przed wyborami, a to oznacza, że kryzys euro znajduje się w decydującej fazie. "Teraz trzeba zachować spokój. UE powinna postawić Grecji jednoznaczne warunki: utworzenie rządu w ciągu czterech tygodni, bezsporne zobowiązania nowej koalicji do realizacji zobowiązań oszczędnościowych wobec Wspólnoty, w przypadku odmowy wykluczenie z Unii Walutowej.”

Süddeutsche Zeitung zamieszcza na pierwszej stronie artykuł pt „Grecja głosuje, Europa się boi“ przedstawiający scenariusz działań Europejskiego Banku Centralnego i UE „przygotowujących się na możliwy chaos” po niedzielnych wyborach parlamentarnych w Grecji.

W komentarzu pt „Kryzys euro” Stefan Kornelius pisze: „W przeddzień wyborów w Grecji stało się widoczne, że kryzys walutowy wszedł w ostatnią, decydującą fazę. Za trzy miesiące zostaną przypieczętowane dalsze losy Europy, powiedziała prezes Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Christine Lagarde. Nie jest ona osamotniona w swojej opinii. Komentator rozważa różne scenariusze wydarzeń wskazując, że „jeśli zaostrzą się problemy Włoch, jeśli okaże się w wyniku kontroli stanu finansów publicznych, że Francja znajduje w kryzysowej sytuacji o rozmiarach trudnych do przewidzenia, to wtedy nie pomogą żadne gwarancje. Ciężar do udźwignięcia będzie większy od świadczeń, na jakie stać Niemcy. Wtedy kraje opuszczą strefę euro. Europejska waluta rozpadnie się. (...) Przedstawiane scenariusze upadku strefy euro są straszne: wycofywanie oszczędności z banków, załamanie gospodarek, masowe bezrobocie, problemy zaopatrzeniowe, zradykalizowanie polityki poprzez wzrost sympatii do partii populistycznych, odrodzenie nacjonalizmów sprzed stu lat. Jednakże nie wystarcza nikomu fantazji, aby dodać skrzydeł bezwładnej dzisiaj Europie.(...) To są mroczne dni dla Europy. Jej przyszłość, a to jest już pewne, nie rozstrzygnie się na szczytach. Inscenizacje nad grobami czy pod flagami nie rozstrzygną o losach historii. Historia rozwija się powoli, lecz stale. Aż da o sobie znać”.

Westdeutsche Zeitung konstatuje:

„W efekcie być może pozostanie tylko jądro strefy euro z Niemcami, Francją i innymi, raczej północnymi krajami. Ten trzon wspólnoty walutowej, której kryzys euro daje się silnie we znaki, dojdzie wtedy do wniosku, że prawdopodobnie byłoby lepiej od samego początku pozostać we własnym gronie”.

Barbara Cöllen

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama