Niemiecka prasa: Janukowycz nie zdał sprawdzianu z demokracji | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 29.10.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Janukowycz nie zdał sprawdzianu z demokracji

Niemiecka prasa analizuje przebieg walki przedwyborczej, wskazuje na niedociągnięcia w czasie w niedzielnych wyborów i analizuje sytuację polityczną opozycji politycznej na Ukrainie.

„Sukces opozycji na Ukrainie“ - pisze FRANKFURTER ALLGEMEINE ZEITUNG, informując o wynikach wyborów. „Kandydaci ze wspólnej lista Batkiwszczyny (Ojczyzna), na której znajdują się sojusznicy więzionej Juli Tymoszenko i innych ugrupowań jako kandydaci >>Zjednoczonej Opozycji<<, osiągnęli według pierwszych prognoz ok. 25 proc. głosów. Razem z innymi partiami opozycyjnymi mogliby pobić na głowę Partię Regionów i jej koalicjantów, komunistów".

SÜDDEUTSCHE ZEITUNG pisze o zaskoczeniu wysokim wynikiem wyborczym opozycji. „Mało który z obserwatorów międzynarodowych wątpił w to, że przywódca Ukrainy, prezydent Wiktor Janukowycz, będzie prowadził w wyborach – jednakże dystans między nim a opozycją jest zaskakująco mały (...). Razem z prawicowo- konserwatywną i czasami antysemicką Swobodą, która uzyskała ok. 10 proc. głosów wyborców, opozycja może przynajmniej zmobilizować siłę polityczną, żeby wchodzić w paradę Partii Regionów – jeśli oczywiście uda się jej porozumieć w sprawie wspólnego postępowania w nowym parlamencie".

FRANKFURTER RUNDSCHAU obwieszcza, że „Kliczko wchodzi niespodziewanie do parlamentu”. „Ukraińskie wybory parlamentarne mają oczekiwanych i nieoczekiwanych zwycięzców. Zgodnie z prognozami przedwyborczymi prezydent Wiktor Janukowicz zdobył najwięcej głosów wyborców (...). Zupełnie niespodziewany jest natomiast wynik grupy opozycyjnych ultranacjonalistów, których ostoją jest zachodnia Ukraina (...). Bokser Witali Kliczko uzyskał według sondaży ze swoją partią Udar (Cios) 13-15 proc. głosów. Jak na nowicjusza, który po raz pierwszy startuje w całym kraju do wyborów, to dobry wynik; Kliczko miał nawet powody, aby żywić nadzieję na prześcignięcie Batkiwszczyny Julii Tymoszenko jak i na zyskanie miana nowego przywódcy opozycji politycznej”.

NEUE OSNABRUECKER ZEITUNG pyta: „Dokąd zmierza Ukraina? Pierwsze prognozy wyborów parlamentarnych dostarczają powodów do obaw, że ten drugi pod względem wielkości powierzchni kraj w Europie, nie będzie się orientował na Zachód i UE. Czy dojdzie do silniejszego zbliżenia z Rosją, pokażą następne miesiące (...). Kraj, który liczy 45 mln mieszkańców, jest nadal podzielony – Zachód wiąże się z UE, rosyjski Wschód widzi sojusznika w Rosji. Betonowa głowa, taka jak Janukowycz, nie jest zdolna zjednoczyć narodu. Szkoda, Ukraino”.

RHEINISCHE POST uważa, że: „Wynik wyborów świadczy o tym, że większość Ukraińców nie zgadza się z polityką Janukowycza. Na cztery partie opozycyjne przypada prawie dwie trzecie głosów... Silniejsza opozycja ma szansę na pokrzyżowanie planów Janukowycza tworzenia autorytatywnie rządzonego państwa”.

LAUSITZER RUNDSCHAU pisze, że polityczna opozycja wiodła, mimo uwięzienia Juli Tymoszenko, ofensywną walkę wyborczą. "Motorem tego był przede wszystkim ten człowiek: Witali Kliczko. Mistrz świata w wadze ciężkiej porywająco obiecywał Ukrainie europejską perspektywę. Jednakże wyborcy widocznie jeszcze nie bardzo wierzyli, że nowicjuszowi uda mu się skutecznie powalczyć na politycznym ringu. Dlatego po rozczarowaniu z wyniku Kliczki obowiązuje to, co odnosi się do całej opozycji politycznej: walka dopiero się rozpoczyna (...). Unia Europejska traktowała te wybory parlamentarne jako sprawdzian dla ukraińskiej demokracji. Tego sprawdzianu Janukowycz nie zdał”.

Barbara Cöllen

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama