Niemiecka prasa: Gwiazda Tuska przygasa | Echa polskie | DW | 17.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: Gwiazda Tuska przygasa

Prasa niemiecka koncentruje się dziś (17.08) na problemach premiera Donalda Tuska, wizycie patriarchy Cyryla I w Polsce oraz kryzysie euro.

"Polski premier pod presją z powodu interesów swego syna". Pod takim tytułem ukazał się dziś artykuł w gazecie ekonomicznej Handelsblatt.

"Donald Tusk jest jedynym szefem rządu w UE, który wyprowadził swój kraj ze światowego kryzysu finasowego bez osunięcia się w recesję i pierwszym premierem, którego Polacy wybrali po raz drugi". Nie tylko Handelsblatt uważa, że teraz jednak gwiazda konserwatywnego polityka gaśnie, i to w błyskawicznym tempie. Gazeta wyjaśnia, że grozi mu wotum nieufności w Sejmie i że jego partner koalicyjny wykorzystuje tę słabość, sprzeciwiając się radykalnemu pakietowi reform premiera.

Handelsblatt informuje, że kłopotów przysporzyły Tuskowi podejrzane interesy prowadzone w otoczeniu jego syna Michała; że utrzymywał on kontakty z żonglerem finansowym Marcinem Plichtą, "przed którym ojciec go wyraźnie ostrzegał i do czego Tusk przyznał się tymczasem w wywiadzie".

Opozycja zarzuca mu, że premier co prawda ostrzegł swojego syna, ale nie ostrzegł polskich akcjonariuszy.

Teraz załamani klienci czekają na wypłatę swych blisko 20 mln euro (w przeliczeniu) zainwestowanych w Amber Gold - pisze gazeta.

Wyjaśniając kim jest Marcin Plichta Handelsblatt pisze, że pieniądze klientów Plichta wykorzystał do zakupu taniej linii lotniczej OLT Express i że przewoźnik ten z końcem lipca zakończył działalność wskutek braku środków.

Ten sam temat podejmuje w obszerniejszym artykule, zaopatrzonym w zdjęcie Tuska i jego syna, Frankfurter Allgemeine Zeitung.

"Donalda Tuska długo uważano za 'miłego faceta'. Potrafi nieśmiało uśmiechać się do kamer, chętnie grywa z dawnymi przyjaciółmi w piłkę a gdy przed pięcioma laty został następcą burkliwego Jarosława Kaczyńskiego, zapowiedział erę "miłości".

Potem okazało się, podkreśla dalej FAZ - że ten miły facet potrafi też pokazać rogi. "Tusk jest czasami bezwzględny nie tylko wobec swych wrogów lecz również wobec przyjaciół".

O swych ministrach powiedział, że się ich wymieni, gdy będą mieli coś na sumieniu, jakieś rysy. "Teraz Tusk ma problem, bo na jednym zderzaku zauważono rysy, których nie da się tak łatwo wymienić, bo tym zderzakiem jest obecnie jego syn".

Polen Russland Kirchen Versöhnungsappell in Warschau unterzeichnet

Patriarcha Cyryl I i abp Józef Michalik podpisują wspólne przesłanie Warszawa, 17.08.2012

Cyryl I w Polsce

W artykule "Pojednanie po stuleciach" monachijska Süddeutsche Zeitung nawiązuje do historycznej wizyty patriarchy Moskwy i Wszechrusi Cyryla I w Polsce.

SZ zaznacza, że nad przesłaniem do pojednania Polski i Rosji mieszana komisja pracowała trzy lata i że zostanie ono opublikowane tuż przed złożeniem pod nim podpisów i że ta inicjatywa, określana przez obserwatorów jako historyczna, jest wśród narodowo- konserwatywnych Polaków wysoce kontrowersyjna.

W komentarzu Süddeutsche Zeitung nawiązuje do ostrej reakcji zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego na występ grupy Pussy Riot w głównej cerkwi. Podkreśla, że niezależnie od zwolenników twardej ręki wobec tej grupy punkowej, tak samo dużo obywateli było zaszokowanych bezwzględnością, z jaką Kościół, ręka w ręką z państwem i wymiarem sprawiedliwości prześladuje te trzy kobiety.

Dalej czytamy, że "w debacie ponawia się dawne zarzuty wobec Kościoła i jego zwierzchnika jak bezkrytyczne zbliżenie się do władzy, ciągoty do luksusu i uwikłanie w podejrzane interesy".

Na Zachodzie inaczej. Tam mianowanie tego metropolity obudziło nadzieję na zbliżenie. "Wielki krok w tym kierunku poczynią dziś patriarcha Cyryl I i abp Józef Michalik na Zamku Królewskim w Warszawie.(...) Podczas gdy obaj podpiszą przesłanie do pojednania Polski i Rosji, w Moskwie zostanie ogłoszony wyrok na Pussy Riot - stwierdza Süddeutsche Zeitung.

Niemiecki minister gospodarki pragnie też zjednać sobie Polskę

Berliński Tagesspiegel informuje w artykule pod tytułem "Finlandia przygotowuje się na ewentualność upadku strefy euro", że fiński minister ds. europejskich Alexander Stubb temu stwierdzeniu zaprzecza: "Opowiadamy się w stu procentach za euro". Wszystko inne to, jak twierdzi, "spekulacje szefa MSZ Erkki Tuomioja".

Berlińska gazeta podaje też, że Niemcy i Holandia wezwały należące do strefy euro kraje Europy Południowej do zaostrzenia dyscypliny budżetowej oraz, że niemiecki minister gospodarki wypowiedział się przeciwko dalszej pomocy dla Grecji. Zatem "Rösler szuka dla swojej pozycji sprzymierzeńców w Europie" - wnioskuje TS. "Dlatego był we wtorek w Estonii i Finlandii, a w czwartek wieczorem chce lecieć do Polski, gdzie w piątek ma się spotkać z czołowymi politykami. "Polska ma co prawda jeszcze złotego, nadal jednak dąży do wejścia do strefy euro" - kończy berliński Tagesspiegel.

Iwona D. Metzner

red. odp.: Małgorzata Matzke

Reklama