Niemiecka prasa: Głos na Clinton jest jedynym słusznym wyborem | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 03.03.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Głos na Clinton jest jedynym słusznym wyborem

Czwartkowe wydania gazet komentują zwycięstwo kontrowersyjnego miliardera Donalda Trumpa w prawyborach Partii Republikańskiej (GOP) w siedmiu stanach USA oraz wynikające z tego konsekwencjami.

Opiniotwórczy tygodnik „Die Zeit” z Hamburga komentuje:

„Partia wpadła w panikę. Nie ma środków, by zatrzymać potwora, którego sama stworzyła. Republikanie nie mogą nawet ustalić między sobą wspólnej linii postępowania, by powstrzymać to najgorsze: kandydaturę tego człowieka czy wręcz jego prezydenturę. Musieliby oni przyznać się do błędów politycznych, które umożliwiły powstanie takiego fenomenu jak Trump. Zamiast tego przypatrują się sparaliżowani, jak ciągnie on partię w przepaść. To, co uważano za niemożliwe, stało się realne: republikański elektorat wyśle Donala Trumpa na pojedynek o Biały Dom”.

„Handelsblatt” z Dusseldorfu stwierdza:

„Kandydatura Trumpa otworzyła bramy do krainy szaleństwa: pojawia się to, co wydawało się nie do pomyślenia, zły dowcip staje się realny. To, co jeszcze wydawało się groteską trzeba teraz rozważyć z całą powagą. Czy Stanom Zjednoczonym grozi los Republiki Weimarskiej ? W obliczu zagrożenia akim jest prezydentura Donalda Trumpa muszą się zjednoczyć demokratyczne siły Ameryki, umiarkowani republikanie muszą stworzyć front rozsądku - pomimo wszelkich uprzedzeń wobec Hillary Clinton. Neokonserwatywny Robert Kagan, jeden z architektów wojny w Iraku wskazuje właściwą drogę: głos na Clinton jest jedynym słusznym wyborem. Partii republikanów nie da się już uratować, ale kraj ratować zawsze”.

Dziennik “Allgemeine Zeitung“ z Moguncji konstatuje:

„We współczesnym społeczeństwie może zdarzyć się, że rasistowski clown dysponujący miliardami pcha się po chamsku wspina się na wyżyny polityki. Tak myślano. Przypadek Trumpa jest ostrzeżeniem i zobowiązaniem dla wszystkich polityków wolnego świata, którzy mają odrobinę zdrowego rozsądku: pracujcie, dajcie z siebie wszytko, traktujcie obywateli z powagą nie tylko teraz w potrzebie, lecz także w przyszłości, by faszyzm nie rozprzestrzenił się jak zaraza. Stany Zjednoczone powinny pamiętać o swoich korzeniach, o prezydentach takich, jak Jerzy Waszyngton, Abraham Lincoln. Trump ich następcą? To absurd”.

„Frankfurter Rundschau” jest zdania:

„Trump swoimi wstecznymi i autorytarnymi hasłami oraz brakiem koncepcji politycznej niszczy nie tylko szanse republikanów na ponowne wejście do Białego Domu, lecz także ich polityczną przyszłość. Jednak to wszystko nie jest powodem do triumfu dla demokratów. Hillary Clinton nie będzie miała łatwego zadania. Jak dotąd jednym z haseł jej programu wyborczego jest chęć kontynuowania polityki Baracka Obamy. Jednak podobnie jak on Clinton nie znalazła sposobu na zjednoczenie spolaryzowanego społeczeństwa Stanów Zjednoczonych. Trump chce uczynić z Ameryki silny kraj, lecz nie mówi, jak chce tego dokonać. Jedno jest pewne, że w razie potrzeby zrobi to na koszt mniejszości. Doprowadzi on do jeszcze większego niż dotąd podziału społeczeństwa. Hillary Clinton będzie musiała pokazać w kampanii wyborczej, jak chce wpłynąć na rozwój społeczny i ekonomiczny, tak, by znowu więcej mieszkańców Stanów Zjednoczonych miało lepsze perspektywy materialne. Mówienie <> nie wystarczy. W przeciwnym razie Donald Trump będzie mógł w wyborach łatwo rozprawić się ze swoim przeciwnikiem”.

Opr. Alexandra Jarecka