Niemiecka prasa: Fiasko europejskiej polityki Angeli Merkel | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 29.06.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Fiasko europejskiej polityki Angeli Merkel

Poniedziałkowe (29.06.15) wydania gazet komentują fiasko negocjacji ws. Grecji i jego następstwa dla państw Unii Europejskiej.

„Der Tagesspiegel” z Berlina pisze: „To przykład eskalacji, która w obliczu uporu ludzi z rządu Syrizy wydaje się nieunikniona, a jednocześnie powinna zmusić wszystkich uczestników raz jeszcze do zastanowienia się. UE powinna w tym czasie być wystarczająco dojrzała, by porzucić starą ideologię. Czy w Europie rządzi neoliberalizm lub czy teoria interwencjonizmu państwowego Johna Maynarda Keynesa prowadzi do celu, to tylko raczej teoretyczna debata. Teraz pora na pragmatyków i jak wynika z dotychczasowych doświadczeń zalicza się do nich również pani kanclerz. Na kryzysie w Grecji w tych dniach skupia się również uwaga Berlina. Przy tym Angela Merkel wie, że także od niej zależy czy Europa będzie dalej budowana zgodnie z życzeniem obywateli, jako gospodarka rynkowa, a nie właśnie jako ekonomiczny przymus”.

„Berliner Zeitung” jest zdania, że: „Przecież nie jest za późno i w konfliktach mądrzejszy musi zawsze ustąpić. A więc Europa. Mądrze byłoby teraz przed referendum uczynić Grekom jakąś propozycję, której naród nie mógłby odrzucić. Np. odroczenie terminu płatności, ale z zachowaniem wymogów. Kto oczekuje teraz od Grecji, że przejmie ona odpowiedzialność, musi pozostawić jej większy margines swobody. Aleksis Cipras wpędził swój kraj w tarapaty, pomóżmy mu znaleźć powrotną drogę. Może wyciągnie wnioski z bezsensownego zaostrzenia się sytuacji w ostatnich miesiącach, a Grecy w nadchodzących dniach uświadomią sobie skutki Grexitu przed bankomatami”.

„Frankfurter Rundschau” konstatuje:

„Niestety pół roku po zmianie władzy w Atenach trzeba stwierdzić, że greckiemu rządowi brak nie tylko doświadczenia. Nie posiada on europejskiego ducha. Nie chciał on w żadnym momencie rozwiązać problemu zadłużenia swego kraju wspólnie z innymi europejskimi rządami, lecz zawsze w opozycji do nich. Przy tym wierzyciele wyszli im w wielu punktach, jak w przypadku nadwyżki budżetowej, dosyć daleko naprzeciw. Zatem odpowiedzialność za eskalację ponosi sam Cipras. Fiaskiem zakończyła się także polityka europejska Angeli Merkel. Jej starania, by kryzys euro rozwiązać przy pomocy kombinacji bodźców stymulujących oszczędzanie oraz wyjścia naprzeciw krajom znajdującym się w trudnej sytuacji, doprowadziły do osłabienia, zamiast wzmocnienia, unii walutowej”.

„Trierischer Volksfreund” komentuje: „Nadużywane często zdanie Angeli Merkel brzmi: »Jeśli upadnie euro, upadnie Europa«. Jednak uderzające jest, że w ostatnich dniach i tygodniach pani kanclerz zrezygnowała z niego. (…) »Gdzie jest wola, tam znajdzie się i rozwiązanie«. Również to zdanie należy do językowych zasobów kanclerz w czasach greckiego kryzysu. Angela Merkel musi wykazać wolę przejścia na inne tory działania. Gdyż Grexit oznaczałby katastrofę nie tylko dla Grecji, lecz być może dla całej Europy”.

„Neue Osnabrücker Zeitung” podsumowuje: „Rośnie strach przed bankructwem Grecji i jego dramatycznymi skutkami dla całej UE. Składający się z socjalistów i prawicowych populistów rząd w Atenach sam wmanewrował się w to położenie. Wystawił na próbę cierpliwość ministrów finansów eurogrupy i znajduje się w izolacji. Przesadą była niespodziewana zapowiedź referendum po negocjacyjnym maratonie. Przy tym rząd Syrizy otrzymał nie ostatnią, lecz ostateczną szansę. Wierzyciele wyszli rządowi z Aten daleko naprzeciw. Jednak premier Cipras oraz minister finansów Warufakis nadal nie są skłonni do przeprowadzenia poważnych reform i ograniczenia budżetu. Dlatego zrozumiała jest frustracja w pozostałych państwach eurogrupy”.

Opr. Alexandra Jarecka