Niemiecka prasa: Czy Putin zakręci nam teraz kurek z gazem? Nie! Rosja potrzebuje naszych dewiz | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 22.05.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Czy Putin zakręci nam teraz kurek z gazem? Nie! Rosja potrzebuje naszych dewiz

W czwartkowych wydaniach gazet (22.05.2014), podobnie jak dzień wcześniej dominuje sprawa umowy gazowej między Rosją a Chinami.

„Bild-Zeitung” (Berlin):

„Rosja i Chiny od dziesiątek lat negocjują kontrakt gazowy, aż tu nagle w związku z kryzysem ukraińskim, decyzja zapada niemal w mgnieniu oka. Ponieważ Moskwa szuka alternatywy dla rynku europejskiego, obniża ceny. A Chiny korzystają z tej okazji. Chcą pobierać rocznie 38 mld metrów sześciennych rosyjskiego gazu. Ale, co to oznacza dla nas? Czy Putin zakręci nam teraz kurek z gazem? Nie! Rosja potrzebuje naszych dewiz. Nie może tak szybko obciąć europejskich rur i spieniężać gazu gdzie indziej. Ale jak by nie było: rosyjsko-chiński kontrakt powinien być dla nas ostrzeżeniem. Europa potrzebuje alternatywy dla rosyjskich źródeł energii”.

„Mittelbayerische Zeitung“ (Ratyzbona):

„Wczoraj Władimir Putin był z siebie bardzo zadowolony. Zawarł z Chinami największą w historii Rosji umowę gazową. Było to pomyślane przede wszystkim jako sygnał w kierunku Zachodu. 'Widzicie, wcale nie jestem izolowany na arenie międzynarodowej'. Takie było przesłanie Putina tuż przed wejściem kryzysu ukraińskiego w nową fazę, która zacznie się w niedzielę wraz z wyborami prezydenckimi”.

„Straubinger Tagblatt:

„Prezydent Rosji znów wywinął numer Zachodowi. Długo to trwało, ale wreszcie nakłonił Pekin do kupowania rosyjskiego gazu. Gdy wróci do domu, będzie miał w walizce wielki deal. Tym sposobem grożenie Rosji sankcjami niewiele dało”.

„Mannheimer Morgen“:

„Dzięki gazowi z Syberii Chiny znów zabłysną i jeszcze bardziej zignorują i zepchną na bok swojego byłego wielkiego brata. Pekin nie jest zainteresowany nowym „blokiem wschodnim”. W końcu wie, że może polegać na swoich ważnych partnerach w Europie i USA. Zdaje sobie też sprawę, że swój awans ma do zawdzięczenia globalizacji, a nie rosyjskim surowcom”.

„Stuttgarter Zeitung“:

„Dla Rosji Chiny są przynajmniej jakąś perspektywą, nawet, jeśli nie aż tak ponętną jak by się mogło wydawać. Zgodnie z międzynarodowymi prognozami, popyt na energię będzie rósł w przyszłości przede wszystkim w obszarze Azji i Pacyfiku. Dlatego także z ekonomicznego punktu widzenia, droga na wschód jest dla Rosji bezalternatywna”.

Iwona D. Metzner

red. odp.: Elżbieta Stasik

Reklama