Niemiecka prasa: Castro pozostawił Kubę, której daleko do zachodnich standardów | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 28.11.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Castro pozostawił Kubę, której daleko do zachodnich standardów

Niemiecka prasa komentuje w poniedziałek (28.11.2016) śmierć i kult Fidela Castro.

Opiniotwórcza „Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze, że „Pomimo wszystkich zaszczytnych wyróżnień, nadszedł czas na jednego z braci Castro. W Ameryce Łacińskiej lewicowo-populistyczne rządy nie dochowały obietnic dobrobytu”. Gazeta ocenia, że „dla większości ludzi, Kuba nie jest najjaśniejszą gwiazdą na firmamencie, a raczej krajem zdanym na alimenty Rosji, Wenezueli i Kubańczyków, którzy wyemigrowali na Florydę”. FAZ zaznacza, że to, czy stosunki z Ameryką nadal będą szły w dobrą stronę, nie zależy jedynie od stanowiska Hawany. Od Hawany natomiast uzależnione jest to, czy Kuba obierze odważny politycznie i ekonomicznie kurs otwartości, komentuje dziennik.

„Fränkischer Tag" podkreśla, że „ znaczna część mitu Castro przetrwa. A mianowicie ta, będąca «cierniem w ciele» potężnego sąsiada, jakim są Stany Zjednoczone, któremu przeciwstawiał się we wszystkich próbach dokonania przewrotu”. Gazeta dodaje, że wszystko wskazuje na to, że „przewrót mimo to nadejdzie, – ale nie dokona się siłą, a stopniowo, za sprawą reform”.

„Badische Zeitung" przypomina, że „W Europie Zachodniej, było się bardzo daleko od walki wyzwoleńczej Castro, prowadzonej przeciwko uciskowi i imperializmowi. Właśnie dlatego jednak, jego rewolucja idealnie nadawała się na różnego rodzaju projekcje”, ocenia dziennik. „Kuba jako socjalistyczna kraina tęsknoty pod palmami – rzadko kiedy gotowość do uznania mitu za rzeczywistość bywa większa. Tak samo jak umiejętność przypisywania złemu sąsiadowi na północy irytujących wtrętów rzeczywistości ingerujących romantyczny obraz świata”. Gazeta z Fryburga (Freiburga) zaznacza, że „Castro stał się idolem, któremu wpływowi politycy, jak Gerhard Schröder, w niemal niedojrzałym uwielbieniu składali wizyty”. Dziennik dodaje, że przy tym „ideologiczna siła Castro, niegospodarność jego partyjnych kadr i prześladowania osób myślących inaczej niż on, odeszły w zapomnienie lub zostały zbagatelizowane”. „Badische Zeitung" stawia pytanie: „Czy Castro był wybitną postacią XX wieku? Z pewnością. Ale bohaterem nie był”.

„Allgemeine Zeitung" zauważa, że „Castro pozostawił jedną z najuboższych gospodarek Ameryki oraz system edukacji i system zdrowotny, którym daleko do zachodnich standardów”. Dziennik z Moguncji (Mainz) pisze, „że nie tak miała wyglądać świetlana przyszłość, którą obiecywał comandante. A wszyscy, którzy czczą go, jako bohatera, powinni zastanowić się, jakie jest ich zdanie na temat wolności i rządów prawa”.

„Süddeutsche Zeitung" ocenia, że „Fidel Castro był najbardziej długowiecznym «nad-bohaterem» XX wieku”.

Dziennik zaznacza, że „był on nie tylko rzadkim uosobieniem odnoszącego sukcesy rewolucjonisty, ale też ucieleśnieniem socjalistycznego kultu jednostki, trybunem ludów i człowiekiem ceniącym czerpanie przyjemności z życia. Był też dozorcą w więzieniu, jakim była Kuba i jego naczelnym lekarzem. Tyle tylko, że w ostatnich latach, nieco zatracił się w czasie”. Gazeta twierdzi, że „przydarzyło mu się to samo, co przytrafia się innym ludziom w podeszłym wieku, choć wielu nie dotyka to tak bardzo jak jego: zastygają w duchu i uczuciach takiej współczesności, która już dawno odeszła do przeszłości”.

opr. Magdalena Gwóźdź