Niemiecka prasa: były kanclerz Schmidt rozumie, jak mało kto, problemy Europy | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 05.12.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: były kanclerz Schmidt rozumie, jak mało kto, problemy Europy

Niemieckie gazety zajmują się historycznym wystąpieniem byłego kanclerza Niemiec na zjeździe partii SPD w Berlinie.

default

„"Tak" dla Europy. Mówi za tym nie tylko historia, a także i liczby, obrazujące niemiecką prosperitę”- pisze Tagesspiegel z Berlina.

„To dar. Zwłaszcza, że w wielu dziedzinach zatrzymaliśmy się. Zaledwie po sześćdziesięciu latach my, Niemcy, znaleźliśmy się w sytuacji historycznej, w której możemy dokonać czegoś niezwykłego: w wolności możemy okazywać każdemu sprawiedliwość, w pełni solidarni. Wszystko zależy od nas. Wybiła godzina prawdy. Helmut Schmidt mówił o tym przez godzinę. Boże, gdyby on teraz mógł rządzić!”.

Mittelbayrische Zeitung z Ratyzbony komentuje:

„Kto ma wizje, powinien iść do lekarza“- powiedział kiedyś kanclerz Schmidt. Wczoraj jednak sam dał przykład nieposkromionej siły odważnej wizji i historycznych doświadczeń. Schmidt dał przekonująco polityce europejskiej i finansowej fundament wartości, o jakich nigdy nie słyszało się zarówno z ust Angeli Merkel, jak i grandów socjaldemokracji: Sigmara Gabriela, Franka-Waltera Steinmeiera czy Peera Steinbrücka. Dobrze, że Niemcy mają mężów o takiej sile wizjonerstwa. Źle, że w obecnym kryzysie brak im kogoś pokroju Schmidta”.

„To najnowsza zasługa Helmuta Schmidta, że w swoim wystąpieniu na zjeździe SPD jeszcze raz rozwinął przed nami pełen wymiar sukcesu czy porażki procesu integracji europejskiej; stabilność Europy polega na równowadze” – uważa Neue Westfälische z Bielefeldu. Kiedy centrum, jakie stanowią Francja i Niemcy, będzie chciało zdominować mniejsze państwa UE, to dojdzie do rozpadu Europy. A przecież to im Niemcy zawdzięczają nadwyżkę w handlu zagranicznym i wynikający z tego dobrobyt. Niemcy były nie tylko płatnikiem UE, lecz ciągnęły z niej wielkie korzyści. Masowe oszczędności w budżecie nie przełożą się automatycznie na sukces”.

Natomiast Neuen Presse z Hanoweru dodaje:

„Schmidt, jak nikt inny, potrafi przełożyć powiązania i historyczną odpowiedzialność na polityczne procesy decyzyjne. Takiego przemówienia w czasach kryzysu euro można byłoby sobie życzyć od kanclerz Merkel, tej jednak nie przyszedł dotąd na myśl żaden wielki pomysł. Nie tłumaczy ona pobudek działania rządu, lecz przedstawia je w najlepszym razie jako jedyną możliwość. Tym samym oferuje politykę europejską najmniejszego kalibru, a sama kanclerz prezentuje się najczęściej w roli szefowej filii kasy oszczędności. Nic dziwnego zatem, że Helmut Schmidt ostro krytykuje jej politykę”.

Alexandra Jarecka

red.odp.: Andrzej Paprzyca

Reklama