Niemiecka prasa: Angela Merkel pod pręgierzem krytyki | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 02.07.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Angela Merkel pod pręgierzem krytyki

Poniedziałkowe (2.07.12) wydania gazet w Niemczech komentują obszernie brukselski szczyt, postawę Angeli Merkel i sytuację euro

Frankfurter Allgemeine Zeitung pisze o "taktycznych fortelach" stosowanych w czasie unijnych szczytów, po to, by doprowadzić do kompromisów.

"Politycy z południowej Europy: Monti i Rajoy (z poparciem Hollande), którzy podzielają poniekąd niemieckie przekonania, wywarli prawie po kumpelsku nacisk na Angelę Merkel, gdyż ich kraje potrzebują szybkiej pomocy. Czy jednak ustalenia w Brukseli spełnią swoje zadanie, okaże się już wkrótce. Jedno jest pewne, że taka taktyka wywierania nacisku pozostawi ślady. Polityczni przywódcy dlatego przewodzą swym krajom, bo posiadają dobrą pamięć. Szczególnie stosunki między Paryżem i Berlinem są mocno napięte. Prezydent Hollande odczuje to przy następnej okazji”.

Rhein-Neckar-Zeitung z Heilderbergu komentuje:

„Polityczne być albo nie być Angeli Merkel w Brukseli jest wyraźnie zagrożone. Ponieważ we własnym kraju nadal oddziałuje jej stwierdzenie, że nie będzie zbiorowej odpowiedzialności za długi, „jak długo żyję”. Rozumiano je jako gwarancję tego, że rząd Niemiec ostrożnie obejdzie się z pieniędzmi niemieckiego podatnika”.

Natomiast Süddeutsche Zeitung pisze:

„To polityczne błędne koło funkcjonuje wyśmienicie. Coraz więcej decyzji zapada w ograniczonych kręgach w coraz krótszym czasie. Ponieważ problem jest niewiarygodnie kompleksowy, każda decyzja pociąga za sobą kolejne nowe decyzje, które trzeba podjąć w niekorzystnych warunkach w coraz krótszym czasie. Wynikiem tego jest zakłócona równowaga między władzą ustawodawczą i wykonawczą w poszczególnych państwach i brak odpowiednika na poziomie europejskim, co prowadzi do powstania demokratycznej próżni”.

Tabloid Bild uważa:

„Nikt nie powinien się łudzić. Żeby nie dopuścić do osłabienia euro, Europa musi pozostać nieugięta w przypadku wkładu oszczędnościowego Grecji. Kryzys euro jest przede wszystkim kryzysem zaufania. Czy rynki, czy międzynarodowi inwestorzy uwierzyli, że Europejczycy wynieśli coś z tej lekcji i że skończą z zadłużeniem? Czy jednak nie wierzyli? Jeśli Grecja otrzyma wielomiliardową pomoc bez oszczędzania, to można te pieniądze od razu wyrzucić w błoto. A szkoda przy tym będzie potrójna: utracone pieniądze, podatnicy w Niemczech odmówią poparcia dla kolejnych pakietów pomocowych, zaufanie do waluty euro zostanie zaprzepaszczone. Tym, kto przegra będzie Europa - my wszyscy! Przejrzyste zasady budują zaufanie. W przeciwnym razie wraz z greckimi pieniędzmi szybko skończy się europejska przyjaźń”.

Alexandra Jarecka

red.odp.

Reklama