Niemiecka prasa: AKK musi przestać popełniać błędy | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 23.11.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: AKK musi przestać popełniać błędy

Prasa szeroko komentuje kongres CDU w Lipsku i występy najważniejszych polityków tej partii: AKK, Merkel i Merza.

Annegret Kramp-Karrenbauer (picture-alliance/dpa/H. Schmidt)

Annegret Kramp-Karrenbauer

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” zaznacza, że szefowa CDU "Annegret Kramp-Karrenbauer nie zostawiła suchej nitki na wielkiej koalicji. Nie zrobiła co prawda obrachunku, ale wyraźnie zdystansowała się od ery Merkel. Kanclerz przywitana została co prawda owacjami, ale najpóźniej kiedy Jens Spahn poczynił aluzje do jej pożegnalnego listu do Helmuta Kohla, dało się zauważyć jak Merkel, już nawet podczas wystąpienia AKK, stawała się coraz mniejsza. Friedrichowi Merzowi pozostało tylko zauważyć, że podróż, mająca zregenerować CDU, dopiero się zaczęła, a nie się kończy. Lojalność wobec kierownictwa odróżnia chadeków od SPD – powiedział Merz. To zabrzmiało jak muzyka w uszach Kramp-Karrenbauer. Ona sama w kierunku SPD wysłała natomiast przesłanie, że CDU jest gotowa w każdej chwili zakończyć wielką koalicję, oczywiście pod jej egidą”.

„Stuttgarter Zeitung” twierdzi, że „poprzez ten zjazd AKK zyskała trochę na czasie. Dużo powiedziała, ale nie zdradziła przy tym, czym CDU będzie się znowu wyróżniać spośród innych partii. Jej przemówienie było przekorne, świadczyło o osobistej odwadze i stawiła w nim czoła swoim krytykom. Jej przesłanie brzmiało: trzeba pożegnać się z tęsknotą za dobrymi, dawnymi czasami. Nie ma ona jednak żadnego klarownego przesłania na jutro i pojutrze. To zbyt mało i nie dość konkretnie, by móc zostać kanclerzem Niemiec”.

„Augsburger Allgemeine” pyta: „Co dziś reprezentuje CDU? Starając się sprostać wyzwaniom czasów, tak bardzo przesunęła w lewo swój kanon wartości, że stała się obca dla starego elektoratu. Z lekkim zielonym nalotem w polityce energetycznej i klimatycznej, powoli socjaldemokratyzowała się w polityce gospodarczej i socjalnej i zadziwiająco milczy w tak gorących tematach jak migracja i integracja. Nie tylko w terenie, w partyjnych dołach, ale także w drugim i trzecim szeregu partii nie można nie dosłyszeć wrzenia”.

„Frankfurter Rundschau” pisze o rywalu obecnej przewodniczącej AKK: „Friedrich Merz przeliczył się i to nie po raz pierwszy w swojej karierze. Ale kto myśli, że AKK z Lipska wróci do Berlina z tarczą, ten się myli. Zgadza się, puczu przeciwko przewodniczącej nie było. Ale kongres delegatów CDU przekształcił się w piątek w zjazd, na którym tylko starano się zatuszować niezadowolenie, które kładzie się na partii jak pył. AKK uratowała swoje stanowisko do roku 2020, ale to wszystko, co udało jej się ugrać. W swoim przemówieniu przeleciała jak w kalejdoskopie po wszystkich tematach: reformie polityki emerytalnej, promowaniu kobiet, wsparciu dla dzieci, większych wydatkach na broń. Nie daje się w tym jednak rozpoznać żadnego politycznego kierunku”.

„Die Welt” twierdzi natomiast, że „to był dzień Annegret Kramp-Karrenbauer. Była prawie już spisana na straty, a tu w Lipsku udało jej się jeszcze raz przekonać swoją partię. Podobnie jak przed jej wyborem przed rokiem, AKK wytrąciła z ręki oręże swoim krytykom, podpisując się pod ich zarzutami. Pomimo gorących oklasków, ze sceny tego zjazdu zejdzie raczej jako ta, której udało się przeżyć, a nie jako zwyciężczyni. Teraz przyszedł czas na wyostrzenie profilu partii. Dość ryzykowny byłby zakład, że łatwiej będzie jej to zrobić z fotela ministra obrony. AKK musi wreszcie przestać popełniać błędy, które rzucały cień na jej dotychczasowe szefowanie. Ale przede wszystkim musi ona zdobyć popularność wśród obywateli i wyborców, jeżeli także następny zjazd partii w przyszłym roku ma być jej sukcesem, podobnie jak kandydatura na kanclerza”.