Niemiecka prasa: Afera taśmowa może dotkliwie zaszkodzić stosunkom Polski z USA | Echa polskie | DW | 23.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: Afera taśmowa może dotkliwie zaszkodzić stosunkom Polski z USA

Wiele niemieckich dzienników pisze w poniedziałek (23.06.14) o kolejnych wątkach polskiej afery taśmowej.

Monachijska „Süddeutsche Zeitung” (SZ) jest zdania, że kolejne odsłony afery taśmowej mogą źle wpłynąć na stosunki Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Gazeta skupia się na opublikowanych w niedzielę (22.06.14) nagraniach rozmowy ministra Radosława Sikorskiego z byłym ministrem finansów Jackiem Rostowskim. Chodzi o fragment, w którym Sikorski określia poslsko-amerykański sojusz mianam „nic nie wart” i „szkodliwy”oraz o słowa „Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy, kompletni frajerzy”.

SZ liczy się z nowymi publikacjami na ten temat i zaznacza, w Polsce toczy się dyskusja, kto tak na prawdę za tą aferą stoi i że w ostatnich dniach podejrzenia padały na „opozycję, służby specjalne oraz na agentów rosyjskich”. Od niedzieli do gry wszedł anonimowy biznesmen podany jako źródło przez tygodnik „Wprost”.

Zdaniem SZ obecna afera może mieć negatywny wpływ na dalszą karierę polityczną obecnego szefa MSZ. „W przypadku Sikorskiego może ona mieć wpływ na jego kandydaturę na stanowisko wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa” ­– podkreśla gazeta.

SZ zaznacza, że kryzys wywołany aferą taśmową może doprowadzić do przyśpieszonych wyborów i dodaje, że „opozycja domaga się dymisji rządu, a możliwość przyśpieszonych wyborów uzależnia od powołania tymczasowego niezależnego rządu ekspertów”.

Podobnie konsekwencje afery oceniają zarówno „Handelsblatt” jak i „Frankfurter Rundschau” (FR). FR pisze, że „nikt w Polsce nie wyklucza przyśpieszonych wyborów” a „Handelsblatt” podaje, że w niedzielę Leszek Miller zaapelował do Donalda Tuska, aby ten sam podał się do dymisji.

Oprac. Tomasz Kujawiński

Reklama