Niemiecka prasa: „ACTA nie narusza też obowiązującego prawa w żadnym kraju” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 11.02.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: „ACTA nie narusza też obowiązującego prawa w żadnym kraju”

Opór przeciwko ACTA , problemy z przyjęciem kolejnego pakietu ratunkowego dla Grecj i greckie protesty na nie, to główne tematy dzisiejszych komentarzy w niemieckiej prasie.

HANNOVERSCHE ALLGEMEINE ZEITUNG zauważa:

„To robi fatalne wrażenie. Od kilku lat państwa uprzemysłowione negocjują w tajemnicy układ ACTA dotyczący walki z piratami w sieci i regulujący kwestie praw własności intelektualnej na całym świecie. A na końcu wychodzi tekst, który jest sformułowany tak, że nawet minister sprawiedliwości nie jest w stanie z całą pewnością powiedzieć, czy przewiduje on cenzurowanie Internetu. Zamiast podpisać tę umowę wbrew szerokim protestom, rząd federalny zaciąga hamulec i wszystko zawiesza. I dobrze.”

BADISCHE NEUESTE NACHRICHTEN stwierdza:

„Wiele umów międzynarodowych zawieranych jest właśnie w ten sposób. ACTA nie narusza też obowiązującego prawa w żadnym kraju. Nawet demokracja nie ucierpi wskutek tej umowy, gdyż najpierw musi zostać ona uchwalona przez wszystkie parlamenty. A jak to wszystko widzą internauci?

Oni widzą w tej sprawie głównie zakulisową dyplomację i ostrzegają przed okrojeniem wolności w sieci i przed cenzurą. Niespodziewanie słychać, że ACTA chce blokować strony internetowe i karać operatorów serwisu za uchybienia ze strony internautów. To wszystko nieprawda, ale kto jeszcze zwraca na to uwagę, jeśli samozwańczy obrońcy wolności w sieci twierdzą coś wręcz przeciwnego?”

STUTTGARTER ZEITUNG ocenia:

„Krytyka przeciwników ACTA nie jest trafna. To nie znaczy, że umowa i okoliczności, w jakich doszła ona do skutku, nie zasługują na krytykę. Negocjacje dotyczące tego porozumienia w dużej mierze nie były ujawniane opinii publicznej i dlatego jego treść jest prawie nieznana. Do tego wszystkiego, podobnie jak w konflikcie wokół Stop-Online-Piracy-Akt sprzed tygodnia w USA, nie udało się znaleźć równowagi pomiędzy prawem do własności intelektualnej i koniecznością zakotwiczenia w sieci wiedzy jako wartości realnej.”

O reakcjach w Grecji na warunki przyjęcia kolejnego pakietu ratunkowego pisze NÜRNBERGER NACHRICHTEN:

„W Grecji od dawna już nie chodzi o sam brutalny pakiet oszczędnościowy, który wymusili na niej kontrolerzy znienawidzonej „trojki”. Dla wielu Greków stawką w grze jest ich nagi byt. Chodzi także o ich godność. I to są kwestie, które w tych bezlitosnym zmaganiach o miliardowe sumy, zupełnie znikają z pola widzenia. To zarządzanie kryzysem, które obserwujemy od miesięcy, kieruje się niemal wyłącznie tym, co powiedzą ‘rynki’, a los mieszkańców Grecji schodzi na plan dalszy, o ile w ogóle się jeszcze liczy. A tak nie może być.”

Na ten sam temat WESTDEUTSCHE ZEITUNG:

„Niezadowolenie rośnie po obu stronach. Po jednej stoją Grecy, którzy czują się prowadzeni na smyczy przez kredytodawców i zmuszani do zaoszczędzania się na śmierć. Po drugiej stronie są kraje strefy euro, które od dwóch lat inwestują miliardy próbując w ten sposób postawić na nogi greckiego pacjenta – jak dotąd bezowocnie. Nic więc dziwnego, że ich zniecierpliwienie stale wzrasta. Główny problem polega na ty, że dalsze zaostrzanie się tak zarysowanego konfliktu nie przybliża nawet o krok jego rozwiązania. Równie bezowocne są jednak także żądania, żeby Grecy wyszli ze strefy euro, bo to okazałoby się jeszcze droższe dla wszystkich zainteresowanych.”

Barbara Cöllen

Red. odp.: Andrzej Pawlak

Reklama