Niemiecka kanclerz w Budapeszcie. ″Pani Merkel, ratuj Węgry″ | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 03.02.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Niemiecka kanclerz w Budapeszcie. "Pani Merkel, ratuj Węgry"

Wizyta kanclerz Merkel na Węgrzech upłynęła pod znakiem kryzysu ukraińskiego. Ale mówiono też polityce wewnętrznej.

default

Angela Merkel i Viktor Orban na konferencji prasowej w Budapest 02.02.2015

Kryzys ukraiński zdominował poniedziałkowe (2.02.15) rozmowy niemieckiej kanclerz z premierem Orbanem. Angela Merkel nie zaniedbała jednak okazji, aby zwrócić uwagę gospodarzom na niepokojący kurs polityki wobec rodzimej opozycji, starając się przybrać uwagi krytyczne w możliwie uprzejmą i elegancką formę.

Nie należy lekceważyć opozycji

Kanclerz Angela Merkel wezwała premiera Viktora Orbana do zajęcia bardziej otwartej postawy wobec krytyków jego stylu rządzenia. - Nawet jeśli ktoś dysponuje tak dużą większością jak premier Węgier, w demokracji bardzo ważną sprawą jest docenianie roli opozycji, społeczeństwa obywatelskiego i mass mediów - powiedziała po rozmowach.

Proteste gegen Orban vor dem Merkel Besuch 01.02.2015 Budapest

Protest przeciwko polityce premiera Orbana (01.02.2015)

Istotą demokracji są wspólne poszukiwania możliwie najlepszych rozwiązań zaistniałych problemów, stwierdziła dalej Angela Merkel. - Myślę, że ten model odgrywa ważną rolę także na Węgrzech - dodała.

Rządowi premiera Orbana zarzuca się autorytarny styl rządzenia i wywieranie nacisku na mass media. Jego krytycy twierdzą, że ograniczył i podważył niezależność węgierskiego wymiaru sprawiedliwości i banku centralnego, i że systematycznie wywiera nacisk na niezależne media i węgierskie organizacje pozarządowe w celu wzmocnienia swojej władzy.

Niemcy nie dostarczą broni Ukrainie

Głównym tematem rozmów niemieckiej kanclerz z premierem Węgier był kryzys ukraiński. Podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Orbanem Angela Merkel stanowczo wykluczyła możliwość dostarczenia przez Niemcy broni na Ukrainę. - Jestem zdania, że tego konfliktu nie da się rizwiązać środkami militarnymi - oświadczyła. Także premier Viktor Orban powiedział, że Węgry nie dostarczą broni rządowi w Kijowie. Z wizytą kanclerz Merkel na Węgrzech zbiegła się wiadomość, że USA rozważają dostarczenie Ukrainie broni defensywnej o wartości ok. 3 mld dolarów.

Oboje politycy podkreślili, że pozytywnie zapatrują się na pomysł utworzenia strefy wolnego handlu pomiędzy UE i zdominowaną przez Rosję Euroazjatycką Unią Gospodarczą. Angela Merkel oświadczyła w tym kontekście, że chodzi tu o "opcję długoterminową", i że nie zmienia ona niczego w tym, że w tej chwili UER znajduje się w "bardzo poważnym konflikcie" z Rosją. Zarówno UE, jak i USA, zarzucają Moskwie, że wspiera prorosyjskich separatystów na wschodniej Ukrainie także militarnie.

Demonstracje, których nie było widać

Władze węgierskie zadbały o to, żeby usunąć z pola widzenia kanclerz Merkel akcje protestacyjne przeciwko polityce rządu premiera Orbana. Policja zakazała demonstrację przed prywatnym niemieckojęzycznym Uniwersystetem Andrássy w Budapeszcie z udziałem takich węgierskich organizacji broniących praw człowieka, jak inicjatywa "Most mi!" (Teraz my). Dyskusja ze studentami tej uczelni była punktem programu pobytu Angeli Merkel w stolicy Węgier.

Proteste gegen Orban vor dem Merkel Besuch 01.02.2015 Budapest

Plakat z napisem "Pani Merkel, ratuj Węgry"

Członkowie i sympatycy inicjatywy "Most mi!" chcieli zwrócić uwagę kanclerz Niemiec na niezgodne z wymogami demokracji porządki na Węgrzech demonstrując pod hasłem "I my należymy do Europy!". Wskutek interwencji policji demonstrację przesunięto w inne miejsce.

"Angelo, ratuj nas od zła"

W niedzielę 1 lutego kilka tysięcy osób protestowało przed siedzibą węgierskiego parlamentu przeciwko autorytarnej polityce rządu premiera Orbana. Uczestnicy tego protestu domagali się także bardziej proeuropejskiej linii Węgier i unikania kroków, które grożą im znalezieniem się w rosyjskiej strefie wpływów. Na jednym z plakatów. niesionych przez demonstrantów, można było przeczytać po niemiecku: "Pani Merkel, ratuj Węgry", a na innym "Angelo, ratuj nas od zła, chcemy być obywatelami UE".

DPA, AFP, RTR / Andrzej Pawlak