Niemcy: W Dreźnie nie chcą uchodźców. Doszło do zadymy, są ranni i poszkodowani | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 25.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Niemcy: W Dreźnie nie chcą uchodźców. Doszło do zadymy, są ranni i poszkodowani

Miasteczko namiotowe Czerwonego Krzyża w Dreźnie przeznaczono dla 1.100 uchodźców z Syrii. Wczoraj (24.07) wieczorem NPD zorganizowała tu demonstrację przeciwko uchodźcom, która szybko przerodziła się w ostrą zadymę.

Krawalle um Flüchtlingslager in Dresden

Drezdeńska policja stara się rozdzielić demonstrantów z obu zwaśnionych obozów

Na demonstrację przeciwko miasteczku namiotowemu dla uchodźców z Syrii przybyło ok. 200 członków i sympatyków drezdeńskiej NPD. Przeciwko nim stanęło ok. 350 zwolenników liberalnej polityki azylowej. Pośrodku znalazła się policja. Miała ich odseparować, ale to się nie udało. Poleciały kamienie i butelki, wybuchły petardy. Demonstraci i kontrdemonstranci starli się ze sobą. Trzy osoby odniosły obrażenia.

W piątek (24.07) wieczorem do miasteczka namiotowego w Dreźnie przybyli pierwsi uchodźcy z Syrii z grupy liczącej 500 osób. W ciągu tego weekendu ich liczba ma się zwiększyć do 800, o czym poinformowała dyrekcja krajowa Saksonii. Na uchodźców czekała grupa ok 200 osób, którzy przywitali ich brawami.

Krawalle um Flüchtlingslager in Dresden

Jedni są za budową miasteczka namiotowego dla uchodźców...

Nie wszyscy jednak są tak przyjaźnie nastawieni. Miasteczko namiotowe urządzili pracownicy Czerwonego Krzyża. W czwartek (23.07) wieczorem musieli uporać się z czynnym sprzeciwem gapiów, którzy, łagodnie mówiąc, nie życzą sobie uchodźców. Do tego stopnia, że jeden z nich próbował staranować swym samochodem pracownika Czerwonego Krzyża. "Z czymś takim nigdy się do tej pory nie spotkałem", powiedział sekretarz generalny Niemieckiego Czerwonego Krzyża w Saksonii Rüdiger Unger. "Jest to tym bardziej niezrozumiałe i nie do przyjęcia, że wszyscy powinni zdawać sobie sprawę, że nasza akcja ma na celu wyłącznie udzielenie pierwszej pomocy humanitarnej uchodźcom, której oni pilnie potrzebują", dodał.

Krawalle um Flüchtlingslager in Dresden

...inni, a zwłaszcza NPD, widzą w nim nadużycie zasad polityki azylowej

Sekretarz stanu w saksońskim MSW Michael Wilhelm wyraził ubolewanie i oburzenie z tego powodu. O tym, jak napięta jest sytuacja świadczy fakt, że pracownicy Federalnej Agencji Pomocy Technicznej (THW). którzy instalowali w miasteczku sieć wodociągową i urządzenia sanitarne, nosili podczas pracy kaski, chroniące ich przed rzucanymi w nich kamieniami. Atakowano także pracowników saksońskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, którzy wrzucali do skrzynek pocztowych drezdeńczyków zamieszkałych w pobliżu miasteczka namiotowego ulotki i inne materiały, informujące ich o celu i przebiegi akcji pomocy dla uchodźców z Syrii.

Krawalle um Flüchtlingslager in Dresden

Podczas rozbijania namiotów pracownicy THW mieli na głowie kaski, chroniące ich przed kamieniami

Postawa władz miasta i landu nosi znamiona pewnej bezradności. Wspomniany wyżej sekretarz stanu Wilhelm skierował do przeciwników uchodźców apel następującej treści: "Zostawcie ich w spokoju; oni tyle już przecież wycierpieli". Wczorajsze starcia uliczne dowodzą jednak, że same apele tu nie wystarczą. Miateczko namiotowe w Dreźnie jest rozwiązaniem doraźnym. Władze Saksonii mają duży kłopot z zakwaterowaniem osób ubiegających się o azyl. W pierwszym półroczu br. z wnioskiem o azyl wystąpiło 10 tys. 500 osób; to jest prawie trzy razy więcej niż w roku ubiegłym.

afp, dpa, epd / Andrzej Pawlak