Niemcy: uchodźcy cennym źródłem informacji tajnych służb | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 19.05.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Niemcy: uchodźcy cennym źródłem informacji tajnych służb

Centrala ds. przesłuchań (HBW) gromadząca od pół wieku informacje od osób ubiegających się o azyl w Niemczech, przestanie istnieć w czerwcu. Nie znaczy to jednak, że zakończy się proceder przesłuchiwania uchodźców.

Uchodźca z Nigerii w oczekiwaniu na przesłuchanie

Uchodźca z Nigerii w oczekiwaniu na przesłuchanie

HBW, tajna instytucja podlegająca od 50 lat Federalnej Służbie Wywiadowczej (BND) i Urzędowi Kanclerskiemu, zakończy działalność 30 czerwca 2014. W ten sposób zostanie zamknięty ważny rozdział w historii niemieckich tajnych służb. Po opublikowaniu w listopadzie ubiegłego roku informacji o tym, że HBW systematycznie podsłuchiwała osoby ubiegające się o azyl w Niemczech, rząd podjął decyzję o zamknięciu tej placówki.

Zamknięcie nie oznacza końca przesłuchań

W tej chwili w centrali HBW pracuje około 40 osób. Jej zamknięcie nie oznacza jednak zrezygnowania z przesłuchiwania uchodźców. Także w przyszłości Federalna Służba Wywiadowcza (BND) może uzyskiwać od nich przydatne jej informacje. Tak przynajmniej brzmi odpowiedź rządu Niemiec na pytanie ze strony klubu poselskiego partii Lewica (Die Linke), którą partia udostępniła agencji dpa. Jak z niej wynika, Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) będzie w dalszym ciągu przekazywać informacje uzyskane od uchodźców do BND oraz Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV), czyli niemieckiego kontrwywiadu.

Nadużycie procedur azylowych

Deutschland Hauptstelle für Befragungswesen in Berlin Gebäude

Centrala ds. przesłuchań (HBW) mieści się w Berlinie

Ekspert ds. prawa o cudzoziemcach i przepisów azylowych oraz współzałożyciel organizacji "Pro Asyl" Victor Pfaff jest zdania, że dopóki przesłuchanie osób ubiegających się o azyl odbywa się w sposób jawny, nie ma żadnych przeciwwskazań. Jeśli jednak służy ono do zwiększania zasobu informacji służb specjalnych, wtedy mamy do czynienia z nadużyciem tej procedury. – Osoba wnioskująca o azyl musi mieć pewność, że to, co powie podczas przesłuchania, posłuży wyłącznie do sprawdzenia zasadności jej wniosku o azyl i nie zostanie przekazane dalej – tłumaczy Victor Pfaff.

Tymczasem w praktyce przyznanie azylu uchodźcom następowało najczęściej wtedy, kiedy udało się od nich uzyskać ważne informacje, przydatne w działalności niemieckich tajnych służb. Dzielono się nimi z podobnymi służbami USA i Wielkiej Brytanii. Procedura wymiany informacji zostanie zachowana także po zamknięciu centrali HBW, poinformował tymczasem rząd Niemiec.

Mechanizm budzący poważne wątpliwości

Symbolbild - Predator Drohne

Informacje uzyskane od uchodźców wykorzystano do misji przy użyciu dronów

Przekazywanie określonych informacji uzyskanych od uchodźców zaprzyjaźnionym tajnym służbomi i wykorzystywanie ich w operacjach wojskowych budzi poważne wątpliwości natury moralnej i prawnej, ponieważ Niemcy mogłyby być współwinne tzw. "celowego zabijania" przeciwników USA, na przykład przy użyciu dronów bojowych. Zdaniem gazety „Süddeutsche Zeitung” (SZ) oraz rozgłośni publicznej NDR, informacje uzyskane w RFN podczas przesłuchań osób wnioskujących o azyl amerykańskie wojskowe służby specjalne wykorzystały do eliminacji określonych osób z użyciem dronów. Pomocą w ich wytropieniu oraz likwidacji może być także numer ich telefonu komórkowego, uzyskany od uchodźców, gdyż technologia GPS pozwala w każdej chwili zlokalizować miejsce, w którym przebywa właściciel danego telefonu.

- Trzeba położyć kres wątpliwemu korzystaniu z usług osób szukających pomocy, domaga się przewodniczący klubu poselskiego partii Die Linke Jan Korte. Na razie nie przewiduje się zakończenia procedury przesłuchiwania uchodźców. Nie wiadomo, jak będzie ona wyglądała po zamknięciu HBW i czy pracownicy służb specjalnych ujawnią osobom wnioskującym o azyl swoje prawdziwe miejsce pracy.

Sven Pöhle / Alexandra Jarecka

red. odp.: Andrzej Pawlak