Niemcy: producenci ogłaszają koniec ery taniej żywności | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 17.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Niemcy: producenci ogłaszają koniec ery taniej żywności

Tydzień przed targami rolno-spożywczymi Grüne Woche w Berlinie przemysł spożywczy zapowiedział wzrost cen żywności w tym roku. Ma to zrekompensować wyższe koszty produkcji.

Żywność ma swą cenę

Żywność ma swą cenę

Jeszcze na początku stycznia lider Niemieckiego Związku Rolników, Gerd Sonnleitner, oznajmił, że konsumenci nie muszą obawiać się z powodu ubiegłorocznych złych zbiorów wzrostu cen artykułów spożywczych. Na łamach BILD-Zeitung oświadczył on również, że obawy przed eksplozją cen są nieuzasadnione. Także spodziewany wzrost cen energii, spowodowany przełomem w polityce energetycznej Niemiec, nie wpłynie, w opinii Sonntleitnera, na wzrost cen artykułów spożywczych. Dwa tygodnie później (15.12.12), przed targami Grüne Woche, największym i najważniejszym branżowym spotkaniem producentów i przetwórców żywności z całego świata, niemieccy producenci zapowiadają wzrost cen żywności w Niemczech. Powód: wyższe koszty surowców, energii i wysokie koszty pracy.

Przemysłowa hodowla zwierząt zawiniona przez konsumentów

Jürgen Abraham

Jürgen Abraham

Przewodniczący Federalnego Zrzeszenia Niemieckiego Przemysłu Spożywczego (BVE), Jürgen Abraham, mówił w rozmowie w poniedziałkowym (16.01.2012) wydaniu berlińskiego Tagesspiegel o „3- do 4-procentowych podwyżkach”. Wskazał on też, że jeśli handel artykułami rolno-spożywczymi, który ma bardzo silne lobby na rynku, udaremni podwyżkę cen, to będzie to oznaczać bliski koniec zdolności produkcyjnych i innowacyjnych przedsiębiorstw branży spożywczej.

Przewodniczący związku zawodowego pracowników przemysłu spożywczego i gastronomii (NGG), Franz-Josef Möllberg, zaapelował do konsumentów, aby zastanowili się nad sposobem odżywiania i stosunkiem do żywności. „Wszystko ma swą cenę. A akurat wobec artykułów spożywczych i napojów wielu stosuje zasadę żer dla skner”, oświadczył Möllberg w ub. niedzielę (15.01.12). Krytykowana nieustannie przemysłowa produkcja artykułów spożywczych oraz hodowla zwierząt na skalę przemysłową jest, jego zdaniem, bezpośrednim skutkiem niskich cen, jakich domagają się niemieccy konsumenci.

Konsumenci są skłonni płacić wyższe ceny za żywność

Symbolbild Geiz ist geil Discounter in Frankfurt

48 centów za litr mleka! - ta cena nie pokrywa nawet kosztów produkcji

Negatywnym opiniom o konsumentach, sięgających w supermarketach tylko po tanią żywność, zdecydowanie sprzeciwia się szef agencji ochrony praw konsumentów Foodwach, Thilo Bode.

W rozmowie z DPA powiedział on, że konsumenci są skłonni płacić też wyższą cenę za jakość. Ale - dodał - musi im być dana możliwość rozpoznania, czy produkt, po który sięgają, jest lepszy od innego. Bode wskazał, że na produktach spożywczych brakuje wyczerpujących informacji o sposobie hodowli zwierząt. Za wyższą ceną przemawia, w jego opinii, na przykład stosowanie wysokowartościowych pasz. Inne czynniki nie uzasadniają, jego zdaniem, podwyżek cen.

Niemcy nie chcą podatku od zawartości cukru i tłuszczu

Niemiecka minister rolnictwa, Ilse Aigner, wypowiedziała się na łamach poniedziałkowego (16.01.2012) wydania BILD-Zeitung przeciwko wprowadzeniu w Niemczech podatku od żywności zawierającej zbyt wysoką zawartość cukru lub tłuszczu. „Nie będę ludziom dyktować, co powinni jeść. Kara w formie podatku za rzekomo niezdrowe jedzenie nie zostanie wprowadzona w czasie mego urzędowania”, powiedziała Aigner. Taki podatek, który wprowadziło kilka państw UE, jest dla minister mydleniem oczu. W rzeczywistości chodzi nie szczupłe sylwetki konsumentów, lecz o zapełnienie państwowej kasy, podkreśliła Aigner.

dpa / Barbara Cöllen

red.odp.:Andrzej Paprzyca

Redakcja poleca