Niemcy o mega umowie RCEP: Sygnał ostrzegawczy dla Europy | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 16.11.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Niemcy o mega umowie RCEP: Sygnał ostrzegawczy dla Europy

Niemiecki minister gospodarki z zadowoleniem przyjął umowę o wolnym handlu zawartą w weekend między Chinami a 14 innymi krajami regionu Azji i Pacyfiku. Inni politycy są raczej zatroskani.

W Hanoi przypieczętowano fundamenty kompleksowego regionalnego partnerstwa gospodarczego (RCEP)

W Hanoi przypieczętowano fundamenty kompleksowego regionalnego partnerstwa gospodarczego (RCEP)

Podczas niedzielnego (15.11.2020) wideo szczytu w Hanoi Chiny i 14 innych państw regionu przypieczętowały fundamenty kompleksowego regionalnego partnerstwa gospodarczego (RCEP), którego członkowie wspólnie odpowiadają za około jedną trzecią globalnej siły gospodarczej. Negocjacje w sprawie umowy rozpoczęły się w 2012 roku za namową Chin. Pierwotnie umowa miała być przeciwwagą dla Transpacyficznego Porozumienia o Wolnym Handlu TPP, z którego Stany Zjednoczone wycofały się po objęciu urzędu przez prezydenta Donalda Trumpa. Strefa wolnego handlu obniża bariery celne między jej członkami i zapewnia im dostęp do rynków usług partnerów. Oprócz Chin i dziesięciu krajów Azji: Brunei, Indonezji, Kambodży, Laosu, Malezji, Birmy, Filipin, Singapuru, Tajlandii i Wietnamu, umowa obejmuje również Japonię, Koreę Południową, Australię i Nową Zelandię.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Gorszy dostęp do rynków

Niemiecka gospodarka jest przekonana, że największa na świecie umowa Chin o wolnym handlu z 14 innymi krajami Azji i Pacyfiku nie przyniesie jej korzyści. „Dla Niemiec ta umowa nie jest dobra wieścią” - . - powiedział prezes Stowarzyszenia Handlu Zagranicznego BGA, Anton Börner, w poniedziałek (16.11.2020) w rozmowie z agencją Reutersa. „W przyszłości przez lepszy dostęp chińskich firm do rynku w pozostałych 14 krajach największej obecnie umowy handlowej na świecie pogorszą się możliwości sprzedaży dla przedsiębiorst niemieckich. Chiny mają możliwość dokonania decydujących zmianporządku handlowego w tym obszarze gospodarczym” – wyjaśniał niemiecki manager.

Zachód musi znaleźć odpowiedź

Porozumienie to jest zdaniem szefa BGA porażką dla unijnego celu dywersyfikacji relacji handlowych. "Utrudnia to jeszcze bardziej fakt, że Europa odpadła w dużej mierze z wyścigu o umowy handlowe i lepszy dostęp do rynków” - powiedział Börner. „Zamiast forsować współpracę międzynarodową, UE zbytnio obciąża umowy swoimi żądaniami, aż one kompletnie nie padną”. Taka sytuacja występuje obecnie w umowie z południowoamerykańską grupą państw Mercosur, gdzie sprawa rozbija się o spór wokół wycinki brazylijskiej puszczy. Również umowa Ceta z Kanadą nadal czeka na ratyfikację przez Bundestag.

W polityce coraz głośniej podnosi się żądanie odpowiedzi ze strony Zachodu. „Umowa handlowa z USA pozostaje niezbędna dla wzmocnienia Zachodu jako całości ”- zaznacza rzecznik klubu poselskiego CDU/CSU ds. polityki zagranicznej Jürgen Hardt. "To powinno znaleźć się na samej górze listy życzeń Niemiec i UE do nowego prezydenta USA”. Nowa umowa azjatycka musi być „sygnałem ostrzegawczym dla Europy”. UE nie może pozwolić sobie na odwlekanie negocjacji ws. wolnego handlu. „Wtedy inne narody ustalą standardy, a my, Europejczycy, pozostaniemy w tyle - ostrzegł Hardt.   

Nadzieja w Bidenie

Niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier (CDU) nie widzi powodu do niepokoju. „Z zadowoleniem przyjmuję nową umowę o wolnym handlu w regionie Azji i Pacyfiku jako ważny wkład w wolny i oparty na regułach handel światowy” – powiedział, zaznaczając, że UE zawarła już umowy o wolnym handlu z Japonią, Koreą Południową, Singapurem i Wietnamem i intensywnie pracuje nad zawarciem umowy inwestycyjnej z Chinami. „Po zwycięstwie Joe Bidena w wyborach prezydenckich w USA mam teraz nadzieję na nowy początek w stosunkach transatlantyckich - z otwartymi rynkami i handlem opartym na regułach”.

Nowe kompleksowe regionalne partnerstwo gospodarcze (RCEP) jako umowa o wolnym handlu obejmuje około jednej trzeciej globalnej produkcji gospodarczej i 2,2 miliarda konsumentów, tzn. około 30 procent światowej populacji. Stany Zjednoczone nie partycypują tym samym już w drugiej umowie handlowej w regionie Azji i Pacyfiku, po tym, jak prezydent Donald Trump wycofał się z umowy TTP, forsowanej przez swojego poprzednika Baracka Obamę.

(RTR/ma)