Niemcy: Myto dla ciężarówek na dalszych 40 tys. km dróg | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 11.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Niemcy: Myto dla ciężarówek na dalszych 40 tys. km dróg

Od połowy 2018 r. myto dla ciężarówek ma być rozszerzone na wszystkie drogi krajowe w RFN. Ministerstwo transportu sprzeciwia się „mytu dla rzemieślników” i autobusów dalekobieżnych.

Płatne dzisiaj korzystanie przez ciężarówki z autostrad od 1 lipca 2018 ma być rozszerzone także na wszystkie drogi krajowe. W środę (11.05.2016) Bundestag zatwierdził projekt odpowiedniej ustawy przedstawiony przez ministra transportu Alexandra Dobrindta (CSU). Rząd liczy na dodatkowe wpływy w granicach dwóch miliardów euro rocznie.

Po wejściu w życie nowych przepisów opłaty będą obowiązywały na dodatkowo 40 tys. km dróg. Liczba pojazdów zobowiązanych do płacenia myta może wzrosnąć o około 130 tys. Obecnie jest to 1,6 mln samochodów ciężarowych.

– Rozszerzając myto dla ciężarówek na wszystkie drogi krajowe dokonujemy zmiany systemu finansowania infrastruktury drogowej – wyjaśnił Dobrindt. Dotąd budowa i utrzymanie dróg finansowane jest z podatków, w przyszłości będą to finansowali użytkownicy tych dróg. – Dochody z myta wpływają bezpośrednio na utrzymanie i rozbudowę infrastruktury drogowej – dodał minister transportu.

Deutschland Fernbus neben ICE Zug in Freiburg

W konkurencji z transportem drogowym kolej czuje się pokrzywdzona

Autobusy dalekobieżne nie objęte zmianami

Na razie za korzystanie z blisko 13 tys. km autostrad i 2300 km 4-pasmowych dróg krajowych płacą samochody ciężarowe o tonażu powyżej 7,5 tony. Myto to obowiązuje od października 2015. Najpóźniej do końca 2017 roku resort transportu ma zbadać, czy myto ma zostać rozszerzone na mniejsze samochody dostawcze, o tonażu powyżej 3,5 tony i na autobusy dalekobieżne. Alexander Dobrindt dystansuje się od wprowadzenia opłat dla mniejszych ciężarówek. To tzw. „myto dla rzemieślników” odrzuca też SPD. Ministerstwo transportu zdecydowanie odmawia też obciążenia autobusów dalekobieżnych opłatami za korzystanie z dróg i autostrad.

Kontrowersyjne plany

Rozszerzenie myta na drogi krajowe długo było przedmiotem kontrowersji. SPD opowiadało się za takim rozwiązaniem ze względu na możliwość bezpośredniego finansowania budowy dróg. Część chadecji sprzeciwiała się, ostrzegając przed zbytnim obciążaniem przedsiębiorstw.

Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego SPD Sören Bartol nazwał obecny projekt „kamieniem milowym”, który umożliwi zmobilizowanie dodatkowych środków na utrzymanie mostów i zredukowanie korków.

Zdaniem szefowej Zielonych Simone Peter rozszerzenie myta następuje „o wiele za późno i zbyt niezdecydowanie”. Podatnicy już stracili miliardy, bo resort transportu latami nie był w stanie opanować bałaganu panującego przy terminalach z winy operatora poboru myta Toll Collect. – Dochody z myta dla ciężarówek kompensują tylko ułamek szkód, jakie powodują na naszych drogach ciężarówki – stwierdziła Peter. Polityk Zielonych domaga się natychmiastowego wprowadzenia opłat dla autobusów dalekobieżnych i samochodów dostawczych o tonażu powyżej 3,5 tony.

Także ekologiczny automobilklub VCD uważa, że obecne plany są niewystarczające. Myto powinno obowiązywać na wszystkich drogach, jeżeli rzeczywiście mają być one finansowane przez ich użytkowników. Podobne stanowisko zajmuje niemiecki związek zawodowy branży kolejowej i transportowej (EVG). Kolej musi płacić za każdy przejechany kilometr szyn, w konkurencji z drogami jest więc na przegranej pozycji, argumentuje EVG. Nadal wolnej drogi bez dodatkowych opłat domagają się natomiast dla pojazdów rolniczych i leśnych stowarzyszenia rolników.

Planowane w 2015 r. wprowadzenie opłat dla wszystkich kierowców korzystających z dróg w Niemczech powstrzymała Komisja Europejska, stwierdzając, że niemieckie rozwiązanie dyskryminuje zagranicznych użytkowników dróg.

dpa / Elżbieta Stasik