Niemcy: „Mein Kampf” Hitlera pozostanie pod kluczem | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 29.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Niemcy: „Mein Kampf” Hitlera pozostanie pod kluczem

Szefowie krajowych resortów sprawiedliwości chcą dalej trzymać „Mein Kampf” Adolfa Hitlera pod kluczem. Zaś historycy chcą opracować edycję książki z krytycznymi komentarzami.

Przez wiele lat temat ten rozgrzewał emocje: Czy wolno wznowić wydanie książki Adolfa Hitlera „Mein Kampf” i sprzedawać, czy też lepiej nie? A jeżeli nie, czy nie należy wydać jej co najmniej z krytycznymi komentarzami? Temat ten zajmuje wszystkich, od posłów do Bundestagu, po członków Centralnej Rady Żydów w Niemczech i Niemiecki Związek Historyków.

W całej Europie prawo autorskie wygasa 70 lat po śmierci autora, w przypadku „Mein Kampf” pod koniec 2015 roku. Publikacja staje się wtedy własnością publiczną a to znaczy, że w zasadzie może być drukowana i rozpowszechniana. Na spotkaniu na Rugii ministrowie sprawiedliwości niemieckich krajów związkowych postanowili, że wszystkimi już dostępnymi mechanizmami prawnymi chroniącymi konstytucję i ksenofobię będzie się zapobiegać publikacjom książki. Bez względu na prawa autorskie.

Mein Kampf - Adolf Hitler

Wydanie "Mein Kampf" z kwietnia 1945 r.

Rozważane wcześniej specjalne regulacje prawne nie są planowane. Bawarski minister sprawiedliwości Winfried Bausback (CSU) powiedział, że panuje jednomyślność co do tego, że także po wygaśnięciu praw autorskich powinno się zapobiegać rozpowszechnianiu książki bez krytycznych komentarzy. Co znaczy to dla komentowanych wydań „Mein Kampf”, nadal jest niejasne.

Publikacja Hitlera z krytycznymi komentarzami

Instytut Historii Współczesnej (IZF) w Monachium pracuje od 2009 nad edycją takiej publikacji. Projekt ten wspierany jest finansowo przez regionalny rząd Bawarii. Do tej pory właśnie Bawaria jest w posiadaniu praw autorskich i wydawniczych do „Mein Kampf”. Po II wojnie światowej, land ten jest nabył te prawa i od tamtego czasu robi z tego użytek zapobiegając przedrukom a tym samym rozpowszechnianiu nazistowskiej ideologii w kraju i za granicą.

Punktualnie w chwili wygaśnięcia praw autorskich do „Mein Kampf”, naukowcy renomowanego monachijskiego instytutu chcą wydać swoją pracę wypełniając tym samym jedną z największych luk w badaniach nad historią współczesną. W Niemczech mówi się wprawdzie dużo o książce Hitlera, ale brakuje na jej temat podstawowej wiedzy. Mimo, że jest to jedyny dokument na temat Hitlera o znamionach autobiograficznych, brakuje dogłębnej analizy jego powstania, struktury a przede wszystkim jego oddziaływania w tamtych czasach.

Mit o nieprzeczytanym bestsellerze

Werbung - Adolf Hitler Mein Kampf

Uliczna reklama "Mein Kampf". Hitler zarobił na niej miliony

Do dzisiaj przetrwał mit o "nieczytanym bestsellerze". Miliony ludzi kupowało „Mein Kampf” (albo otrzymało go w prezencie), ale większość nie nigdy go nie przeczytała.

„Legenda o nieprzeczytanej książce była produktem przede wszystkim byłych zwolenników Hitlera. Na wiele lat skutecznie wpisała się w przyjętą po 1945 roku strategię usprawiedliwiania wydarzeń po objęciu przez Hitlera władzyt”, ocenił historyk Othmar Plöckinger w swej publikacji o „Mein Kampf”, która ukazała się kilka lat temu nakładem Instytutu Historii Współczesnej.

Naświetlenie rozmiaru i charakteru recepcji „Mein Kampf” byłoby też zadaniem historycznej publikacji z krytycznymi komentarzami. Takie jest też stanowisko Niemieckiego Związku Historyków (Deutscher Historikerverband), który angażuje się na rzecz komentowanej edycji książki Hitlera. W rozmowie z „Neue Osnabrücker Zeitung”, Niemiecki Związek Historyków wyjaśnił, że tego rodzaju wydanie „Mein Kampf“ jest ważne nie tylko dla środowiska naukowego i dalszych badań, lecz także generalnie dla kształtowania „kultury świadomości historycznej”. Edycja z krytycznymi komentarzami najlepiej nadaje się do przeciwdziałania niebezpiecznej mitologizacji dzieła Hitlera, uważają historycy.

Wstrzymanie finansowania projektu

Już w grudniu ubiegłego roku rząd państwa Bawarii ogłosił jednak, że wstrzymuje wsparcie finansowe dla projektu badawczego. Książka "podżega do nienawiści" i wydanie jej, nawet z krytycznymi komentarzami, wspierane przez Bawarię, nie da się pogodzić z podejmowanymi jednocześnie staraniami o zdelegalizowanie NPD, argumentowano. To stanowisko wsparła była przewodnicząca Centralnej Rady Żydów w Niemczech, Charlotte Knobloch. - Książka będąca credo reżimu Hitlera jest przesiąknięta nienawiścią i pogardą, i według ekspertów nosi znamiona czynu przestępczego, którego przedmiotem jest podżeganie do nienawiści- powiedziała Knobloch.

Mein Kampf Übersetzung auf serbisch Buchmesse in Sarajevo

"Mein Kampf" w tłumaczeniu na serbski z polemicznymi komentarzami na targach książki w Sarajewie

„Mein Kampf” w Internecie

Fragmenty „Mein Kampf” są od dawna bez ograniczeń dostępne w Internecie, a wymiar sprawiedliwości niewiele może zrobić, aby temu zapobiec. Na operujących w Niemczech legalnych platformach internetowych, na przykład eBay, wystawione są na licytację antykwaryczne wydania „Mein Kampf”, nie opatrzonych krytycznymi komentarzami. W licznych krajach można tę książkę kupić nawet bez ograniczeń w księgarniach. W obliczu dostępności tego programowego dzieła Hitlera nasuwa się pytanie, czy w ogóle zasadne jest w obecnych czasach utrzymywanie zakazu powielania tej książki w druku.

Dyskusja wokół wydania książki z krytycznymi komentarzami zawiera też kluczowe pytanie natury politycznej o generalne obchodzenie się z „Mein Kampf”. Czy prawie 70 lat po II wojnie światowej i Holocauście, Niemcy osiągnęli dostateczny poziom dojrzałości obywatelskiej, aby nie dać się uwieść jego ideologii? Czy ta, bez cienia wątpliwości nawołująca do nienawiści książka, której zawartość często określa się jako bełkot, stanowi jednak zagrożenie? Autor najnowszej biografii Hitlera pt. „Adolf Hitler. Lata awansu“, Volker Ullrich już w ubiegłym roku w czasie debaty o książce powiedział jasno w rozmowie z Deutsche Welle, że „absurdem jest utrzymywanie, że „Mein Kampf” stanowi jeszcze dzisiaj jakiekolwiek zagrożenie”.

Heike Mund / Barbara Cöllen

Reklama