Niemcy: Koniec z pracownikami kontraktowymi w rzeźniach? | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 15.05.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Niemcy: Koniec z pracownikami kontraktowymi w rzeźniach?

Niemiecki minister pracy zapowiada radykalne zmiany w przemyśle mięsnym.

W reakcji na mnożące się przypadki zakażenia koronawirusem w niemieckich rzeźniach minister pracy Hubertus Heil (SPD) chce wprowadzić całkowity zakaz zatrudniania w nich cudzoziemskich pracowników kontraktowych.

„W przyszłości ubój zwierząt rzeźnych i obróbka mięsa w niemieckich zakładach przetwórstwa mięsnego mają być przeprowadzane wyłącznie przez pracowników tych zakładów”, cytuje w piątek (15.05.2020) agencja Reutersa zapis projektu ustawy przygotowanej przez ministerstwo.

Tym samym niemożliwe byłoby już zatrudnianie w niemieckich rzeźniach i zakładach przetwórczych cudzoziemskich pracowników na podstawie umów o dzieło. „Za naruszenie tych przepisów przewidziane są odpowiednie sankcje” - głosi projekt ustawy.

„Radykalne zmiany”

Minister Heil już w środę zapowiedział, że na posiedzeniu rządu w najbliższy poniedziałek (18.05.2020) przedstawi „pakiet radykalnych działań” na rzecz lepszych warunków pracy w przemyśle mięsnym. - Musimy zrobić w tej branży porządek - ogłosił socjaldemokrata.

Rzecznik rządu Steffen Seibert powiedział dzisiaj, że w łonie rządu panuje powszechna zgoda, iż sytuacja panująca w zakładach przetwórstwa mięsnego musi ulec zmianie. Odpowiednie pomysły przygotowuje ministerstwo pracy Hubertusa Heila. - Zobaczymy, czy są to właściwie propozycje - stwierdził Seibert.

Ogniska epidemii

Niektóre zakłady w Niemczech od dawna myślą o zatrudnieniu pracowników kontraktowych na stałe, tak jak rzeźnia w Dolnej Saksonii (na zdjęciu) (picture-alliance/dpa/I. Wagner)

Niektóre zakłady w Niemczech od dawna myślą o zatrudnieniu pracowników kontraktowych na stałe, tak jak rzeźnia w Dolnej Saksonii (na zdjęciu)

W ostatnich tygodniach niemieckie rzeźnie stały się ogniskami epidemii COVID-19. W coraz to kolejnych zakładach odnotowano przekroczenie progu 50 nowych infekcji tygodniowo na 100 tys. mieszkańców. Przy okazji wybuchła dyskusja na temat znanych od dawna, ale przemilczanych skandalicznych warunków pracy i zakwaterowania cudzoziemskich pracowników. Kroki podjęte przez politykę są odpowiedzią na tę sytuację.

Minister Heil zapowiadając zmiany wskazał na powiat Coesfeld w Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie z powodu infekcji koronawirusem w rzeźni, w całym powiecie wstrzymano planowane rozluźnienie restrykcji nałożonych w związku z epidemią.

Kolejne przypadki pozytywnych wyników testów na COVID-19 odnotowano w zakładzie mięsnym w Szlezwiku-Holsztynie. W piątek minister zdrowia Bawarii Melanie Huml poinformowała o stwierdzeniu infekcji wśród pracowników rzeźni w powiecie ziemskim Straubing-Bogen w Dolnej Bawarii. 59 z 923 testów wykazało zarażeniem koronawirusem, przedtem stwierdzono infekcję u 18 zatrudnionych. Testom poddanych zostanie jeszcze 150 pracowników.

W niemieckich rzeźniach pracują głównie cudzoziemcy zatrudnieni na podstawie umów o dzieło. Gros stanowią Rumuni, ale też Polacy, Bułgarzy, Węgrzy, Litwini. Minister Heil ma się spotkać w przyszłym tygodniu z rumuńskim szefem resortu pracy. Jak stwierdził, obowiązkiem Niemiec jest troska także o bezpieczeństwo zagranicznych pracowników.

(Reuters/stas)