Niemcy: dodatkowe środki finansowe do walki z pedofilią | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 26.10.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Niemcy: dodatkowe środki finansowe do walki z pedofilią

Projektowi pomocy dla pedofilów, z którym wystartowała przed 11 laty klinika Charite w Berlinie, towarzyszyły duże wątpliwości. Dzisiaj rząd Niemiec zwiększa finansowe wsparcie.

Że pionierski duch popłaca, prof. Klaus M. Beier szef Instytutu Seksuologii i Medycyny Seksualnej w klinice uniwersyteckiej Charite miał okazję przekonać się w 2005 roku. Stworzył on wówczas pilotażowy projekt bezpłatnej pomocy pedofilom, którzy nie byli dotąd ścigani przez prawo: „Profilaktyka przeciwko wykorzystywaniu seksualnemu dzieci”.

Dzisiaj projekt pod nazwą: „By nie zostać sprawcą” działa w jedenastu ośrodkach w Niemczech. Ze względu na jego wyjątkowy charakter, zrobiło się o nim głośno na skalę międzynarodową. Wzbudził on zainteresowanie zarówno w Finlandii, Wlk. Brytanii i Szwecji jak i w USA, na Filipinach i w Indiach. Problem pedofilii ma charakter globalny i jak wynika ze statystyk, co 100. mężczyzna ma do niej skłonności.

Deutschland Pressekonferenz Kein Täter werden (picture-alliance/dpa/W. Kumm)

Eksperci przedstawili wyniki badań i perspektywy projektu w Berlinie, 25.10.2016

Przy tym od pewnego już czasu w środowisku lekarzy oraz naukowców rozpowszechniona jest opinia, że popęd seksualny do dzieci nie jest przestępstwem, lecz diagnozowanym zachowaniem. Opinię tę podziela również prof. Beier. Podniecenie na widok dziecka nie jest wcale równoznaczne z tym, że może dojść do seksualnego wykorzystania.

Lepsze finansowanie

Od 2008 r. koszty projektu zainicjowanego w berlińskiej klinice opłaca Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości. Jednak w myśl niemieckiego prawa, po 8 latach środki finansowe zostaną wstrzymane. Jeszcze kilka tygodni temu projekt prof. Beiera był mocno zagrożony; na szczęście Senat Berlina podjął się przejściowo finansowania. 

Jak zapowiedział Lutz Stroppe, sekretarz stanu w Federalnym Ministerstwie Zdrowia, resort będzie przez 5 lat łożyć na projekt przeznaczając nań 5 mln euro rocznie. Dotychczas wydano na niego ze środków publicznych 1,4 mln euro.

W myśl zapewnień Lutza Stroppe rząd federalny zamierza jeszcze w b.r. podjąć stosowną uchwałę. Planowane środki finansowe zostaną przeznaczone nie tylko na terapię, lecz także na badania i dalszą edukację.

Wyniki dotychczasowych badań

Tzw. „sprawców”, jak poinformował na konferencji w Berlinie prof. Klaus M. Beier, można podzielić na dwie grupy. W przypadku 40 procent chodzi o zaburzenie preferencji seksualnych. U pozostałych 60 procent sprawców, w tym nieletnich, umysłowo niepełnosprawnych oraz osób z zaburzeniami osobowości, czyny pedofilskie były działaniami zastępczymi. Jak stwierdził prof. Beier „pedofilia jest nieuleczalna, ale może być leczona” i jest jedną z osobliwości ludzkiej seksualności, podobnie jak w przypadku innych mniejszości seksualnych, których podłoża nie da się wyjaśnić.

Cel terapii 

Prowadzona do tej pory terapia ma służyć zmianie dotychczasowych zachowań poprzez kontrolę i minimalizowanie czynników ryzyka. Zaliczany jest do nich, obok stanu osamotnienia, przede wszystkim dostęp do pornografii dziecięcej, twierdzi prof. Beier.

W trakcie terapii pacjentom podawane są leki, które obniżają w organizmie poziom testosteronu. W opinii eksperta przemysł farmaceutyczny jest jeszcze w tej kwestii bardzo wstrzemięźliwy. Tymczasem istnieje duże zapotrzebowanie na środki medyczne o krótkotrwałym działaniu.

Siła rażenia

Osoby o skłonnościach do pedofilii zgłaszają się do ośrodków terapeutycznych dobrowolnie, dlatego liczba chętnych jest relatywnie niska. Jak poinformował współtwórca projektu prof. Uwe Hartmann, kontakt z ośrodkami nawiązało dotąd 7 tys. osób w Niemczech. Z tego 2,3 tys. udało się do poradni, a w przypadku 1300 osób zaoferowano im terapię. 659 osób zdecydowało się na nią, z czego 251 ją zakończyło, a 265 jest w trakcie. Wielu pacjentów przychodzi z życzeniem, by pozbyć się na stałe popędu seksualnego do dzieci, jednak jak oświadczył prof. Hartmann, nie jest to możliwe i medycyna jest tu bezradna.

Jak poinformował prof. Beier, w klinice Charite w Berlinie terapii poddawane jest rocznie 100 osób. Najczęściej „dopuściły się one zabronionych czynów”. Niebezpieczeństwo nawrotu sięga 80 procent. Przeciętnie chodzi o mężczyzn w wieku 37 lat. Trzy czwarte z nich pracuje zawodowo, a 40 procent żyje w stałych związkach. Jak zapewnił ekspert, wyniki pierwszych długoletnich badań są jednak obiecujące. Okazuje się, że w jednej z badanych grup 5 lat po zakończeniu terapii nie doszło więcej do żadnych nadużyć seksualnych.

Problem społeczny

Celem sieci ośrodków w ramach projektu pomocowego dla pedofilów jest, oprócz terapii, także prowadzenie podstawowych badań naukowych. Zdaniem prof. Hartmanna powstały bank danych jest jedynym tego rodzaju na świecie i pozwala na opracowanie standardów jakości dla potrzeb diagnostyki, metod terapii oraz kształcenia. Większy budżet pozwoli też stworzyć większą liczbę etatów, nowe ośrodki terapii oraz możliwości rekonwalescencji w Niemczech.

Temat molestowania seksualnego dzieci jest problemem społecznym. W ocenie prof. Klausa M. Beiera szacunkowo 9 procent dziewczynek i 3 procent chłopców padło ofiarą pedofilii.

 

Kay Alexander Scholl/ Alexandra Jarecka

 

Reklama